FORUM
CENY TRZODY
-
stan1069@o2.pl
- Posty: 5786
- Rejestracja: sobota 09 kwie 2011, 19:50
- Lokalizacja: Malopolska
Walduś Ty umiesz czytać ??????????? bo mi się wydaje że niewaldek66 pisze:matematyka szkoła podstawowa dopiero co rozliczyłem aż boje się udowadniać jeszcze razmagier pisze:No nie nazwalbym ze przy cenie 6,35 zarobiles o 30zl wiecej niz jakbys sprzedal po 4.8waldek66 pisze:wybojowość mam na poz.78% więc ze 103 kg mamy 80,34 kg x 6,35 =510 zł a 103 kg - 3% =100 kg x 4,8 =480 zł więc 510-480=30 zł na plus wbc [niby proste ] to są ceny ZM Biskupiec na dzień dzisiejszy
Raczej o 30zl mniej do tych swin dolozyles
Pozdrawiam
tu jest napisane że w obydwu wariantach dołożyłeś
tyle tylko że w jednym o 30 zl. mniej
-
stan1069@o2.pl
- Posty: 5786
- Rejestracja: sobota 09 kwie 2011, 19:50
- Lokalizacja: Malopolska
Nie chce się mi wierzyć w to że na tym ważeniu i mięsności Was oszukują przy sprzedaży na WBC . bo na taśmie tam nawet nie ma kiedy i jak to zrobić
na wadze mogą dużo tracić jak dlugo podrużuja i do tego jak jeszcze dobe czekają do uboju ale nie z tego że są nazarte tylko ze stresu
ileż ta świnia tej paszy ma w żolądku jak ma dostęp do paśnika caly czas ????????????? kilo a nawet mniej więc takie glodówki przed załadunkiem są śmieszne
na żywą handel jest lepszy bo kilka może być za ciężkich i kilka w gorszych klasach hodowcy to moze nie przejś a pośrednikowi jak najbardziej
na wadze mogą dużo tracić jak dlugo podrużuja i do tego jak jeszcze dobe czekają do uboju ale nie z tego że są nazarte tylko ze stresu
ileż ta świnia tej paszy ma w żolądku jak ma dostęp do paśnika caly czas ????????????? kilo a nawet mniej więc takie glodówki przed załadunkiem są śmieszne
na żywą handel jest lepszy bo kilka może być za ciężkich i kilka w gorszych klasach hodowcy to moze nie przejś a pośrednikowi jak najbardziej
nie jestesmy idiotami ze strata hodowal nie bede nie napisze poile dzisiaj umnie kupuja bo to jest ponizajace 2 kilo na kilo parowkowej tak zle to ja nie pamietam Nie musze trzymac swin zeby zyc jest pare ha i zapasow troche nich sobie importuja jak sa tacy cwani i przebiegli , innego wyjscia nie widze
Dobrze robisz kolego , ktoś tu już gdzieś pisał że pieniądze z gospodarstwa zobaczysz jak świń nie będziesz widziałStanislaw pisze:nie jestesmy idiotami ze strata hodowal nie bede nie napisze poile dzisiaj umnie kupuja bo to jest ponizajace 2 kilo na kilo parowkowej tak zle to ja nie pamietam Nie musze trzymac swin zeby zyc jest pare ha i zapasow troche nich sobie importuja jak sa tacy cwani i przebiegli , innego wyjscia nie widze
Czytam te wasze wypowiedzi od jakiegoś czasu i widzę że popaprańców tu nie brakuję. U mnie też ostatnia 100 i odpoczynek w chlewni. Trzymam te świniki kilka lat a pieniążków jak nie było tak nie ma z hodowli. Reszta zboża na ciężarówki zby nie kusiło. Ale to co robią teraz zakłady odbije im się to czkawką.
Stanisław, mów za siebie. Warchlaki z zachodu wciąż jadą do Polski, chociaż tucznik coraz tańszy. Jeśli by nie jechał, to i warchlak by taniał.Stanislaw pisze:nie jestesmy idiotami ze strata hodowal nie bede nie napisze poile dzisiaj umnie kupuja bo to jest ponizajace 2 kilo na kilo parowkowej tak zle to ja nie pamietam Nie musze trzymac swin zeby zyc jest pare ha i zapasow troche nich sobie importuja jak sa tacy cwani i przebiegli , innego wyjscia nie widze
Tak jedzie hehehhehe ale w jakich ilościach. Dwa lata temu wykończono hodowców do 100, teraz przyszedł czas na tych 100-400. A pozostaną na rynku tylko ci >1000 i eksport. Ale tych 1000 i ekspotr zakłady nie będą r....c. Tam cena będzie narzucona . W tej chwili jest zawirowanie ale kwestia czasu i zakłady będą jęczały. Szwaby pokażą im. Ale to bardzo dobrze.krzywy pisze:Stanisław, mów za siebie. Warchlaki z zachodu wciąż jadą do Polski, chociaż tucznik coraz tańszy. Jeśli by nie jechał, to i warchlak by taniał.Stanislaw pisze:nie jestesmy idiotami ze strata hodowal nie bede nie napisze poile dzisiaj umnie kupuja bo to jest ponizajace 2 kilo na kilo parowkowej tak zle to ja nie pamietam Nie musze trzymac swin zeby zyc jest pare ha i zapasow troche nich sobie importuja jak sa tacy cwani i przebiegli , innego wyjscia nie widze
-
stan1069@o2.pl
- Posty: 5786
- Rejestracja: sobota 09 kwie 2011, 19:50
- Lokalizacja: Malopolska
Świnie byly , są i będą
najbardziej kwękają ci co niby likwidują , a coraz więcej mają na stanie
cena spadła , bo zalamał się zbyt któremu winny kryzys
W Listopadzie bylo za drogo , a pewnie tak było żeby było teraz taniej 6 +4 =10 /2 = 5
troche jest przykro bo zboże i koncentrat zajeb... drogie ale co zrobić uroslo to trzeba opierd........
najbardziej kwękają ci co niby likwidują , a coraz więcej mają na stanie
cena spadła , bo zalamał się zbyt któremu winny kryzys
W Listopadzie bylo za drogo , a pewnie tak było żeby było teraz taniej 6 +4 =10 /2 = 5
troche jest przykro bo zboże i koncentrat zajeb... drogie ale co zrobić uroslo to trzeba opierd........
-
stan1069@o2.pl
- Posty: 5786
- Rejestracja: sobota 09 kwie 2011, 19:50
- Lokalizacja: Malopolska
A co myślisz że te byki Ci po czynach urosną ????Stanislaw pisze:wlasnie otrzymalem oferte wstawienia bydla miesnego 250 kg wstawienie za kg przyrostu 6zl Mam budynek bylbym idiota gdybym trzymal swinie a zaden zaklad nie chce podpisac umowy na swinki na 6zl
jak mu dasz siana to 250 kilo jeszcze będzie mial za rok
widzialem jak byki rosną w oczach ale jak mu policzysz pasze to zostanie na nim tyle co na świni tzn. gnoj i jeszcze byk w ramach rozrywki lubi kopnąć w dup...... e
Tak tylko trzeba mieć szczęście żeby trafić na tą ceną. Większość tych co trzymają do 400 mają swoje pole zboz i dopłaty. Żeby nie to to by dawno popłyneli. Ja bymnajmniej nie wychodzę na trzodzie. A to nie jest jedyne źródło dochodu. Warzywa ziemniaki bydło. Podam przykład ziemniaków dwa lata temu wziołem taką kasę za ziemiaki że musiałbym chyba z 1 000 000 sinek utuczyć. Fakt w tamtym roku po kosztach a w tym do przodu. Ale nie o chodzi. Jakie nakłady na produkcje warzyw czy ziemniaków w porównaniu do trzody. Na 100 szt musisz mię 50 000 zł w kieszeni. A więszość jedzie na kredycie w mieszalniach i cwaniakują. Ci co krzycza ile to mają to pewnie bardzo cienko wyglądają.stan1069@o2.pl pisze:Świnie byly , są i będą![]()
najbardziej kwękają ci co niby likwidują , a coraz więcej mają na stanie![]()
cena spadła , bo zalamał się zbyt któremu winny kryzys![]()
W Listopadzie bylo za drogo , a pewnie tak było żeby było teraz taniej 6 +4 =10 /2 = 5![]()
![]()
troche jest przykro bo zboże i koncentrat zajeb... drogie ale co zrobić uroslo to trzeba opierd........
-
stan1069@o2.pl
- Posty: 5786
- Rejestracja: sobota 09 kwie 2011, 19:50
- Lokalizacja: Malopolska
Cena zboża , rzepaku i koncentratów nie spada , bo ich jest po prostu mało , a to dlatego że ostatnie lata byly nieurodzajneStanislaw pisze:stan to odpowiedz mi dlaczego nie spada cena zboza rzepaku pasz koncentratow wyrobow miesnych wolowiny i innych przeciez jest kryzys
a ceny wyrobów mięsnych nie tanieją ,bo koszt mięsa w ZM to tylko pewnie 30 % wszyskich kosztow albo mniej
-
stan1069@o2.pl
- Posty: 5786
- Rejestracja: sobota 09 kwie 2011, 19:50
- Lokalizacja: Malopolska
Z warzywami tak już jest albo zarobisz dobrze jak innym się niepowiedzie albo talerzówkainżynier pisze:Tak tylko trzeba mieć szczęście żeby trafić na tą ceną. Większość tych co trzymają do 400 mają swoje pole zboz i dopłaty. Żeby nie to to by dawno popłyneli. Ja bymnajmniej nie wychodzę na trzodzie. A to nie jest jedyne źródło dochodu. Warzywa ziemniaki bydło. Podam przykład ziemniaków dwa lata temu wziołem taką kasę za ziemiaki że musiałbym chyba z 1 000 000 sinek utuczyć. Fakt w tamtym roku po kosztach a w tym do przodu. Ale nie o chodzi. Jakie nakłady na produkcje warzyw czy ziemniaków w porównaniu do trzody. Na 100 szt musisz mię 50 000 zł w kieszeni. A więszość jedzie na kredycie w mieszalniach i cwaniakują. Ci co krzycza ile to mają to pewnie bardzo cienko wyglądają.stan1069@o2.pl pisze:Świnie byly , są i będą![]()
najbardziej kwękają ci co niby likwidują , a coraz więcej mają na stanie![]()
cena spadła , bo zalamał się zbyt któremu winny kryzys![]()
W Listopadzie bylo za drogo , a pewnie tak było żeby było teraz taniej 6 +4 =10 /2 = 5![]()
![]()
troche jest przykro bo zboże i koncentrat zajeb... drogie ale co zrobić uroslo to trzeba opierd........
trzymanie świn bez pola należy do ludzi niepoważnych
świnie bardziej uzależniają jak alkohol , a żeby z tego 2 wyjść to trzeba upaść na dno żeby się było o czego odbić
a z uzależnienia od świn nie da się calkiem upaść na dno , bo jak już prawie dotykasz dna to ci ręke podają [ kontrakt albo podwyżka ]
-
andrzej-guzik
- Posty: 875
- Rejestracja: czwartek 31 maja 2007, 09:40
- Lokalizacja: Wlkp
Panowie to jest polityka naszych sąsiadów. Oni teraz też nie maja za wesoło. Ale u nich polityka jet dlugofalowa. Wykończyć polskich hodowcow a pożniej wykończyć polskie zakłady. I na to nic ani nikt nie ma wpływu. Zakłady nie zdają sobie sprawy że to brnie w tą stronę . Polska ma być konsumentem a nie producentem . Jesteśmy w ue i jest wolny rynek który zabije polskich producentów trzody. Teraz mamy niską cena na impotrowany towar, to zakłady importują a polki chłop jęczy. Gdy polski chłop przestanie trzymać zachód narzuci taką cenę że zakłady będą jęczały i przestanie im się opłacać. A wtedy przyjadą do nas gotowe kiełbaski. Zakład mięsny to też jest ciężki biznes. Sam wiem że nie ma teraz zejścia na wędlinę po mam swoj sciągać tucznika jak mamy swojego tańszego. Rynek nas wykończy zostaną tylko ci bez kredytów i zawzięci
Edyta masz racje jeśli chodzi o hodowców to we wsi zostałem sam ,który jeszcze sprzedaje tuczniki,reszta poprostu się śmieje że dokładam do interesu ale niełatwo jest zrezygnować z produkcji mając 40 macior w cyklu zamkniętym no i niewiadomo co będzie dalej przecież u nas wszystko postawione jest na głowie
-
stan1069@o2.pl
- Posty: 5786
- Rejestracja: sobota 09 kwie 2011, 19:50
- Lokalizacja: Malopolska
Zboże można a nawet trzeba kupować jak jest po 300 i to nie koniecznie świniom
swego czasu jak było po 400 to nie sprzedawalem nadwyżki tylko dosypywalem do bina , aż w koncu udał się taki rok że zebralem tyle co zasiałem
pomimo tego że prawie nic nie zebralem zboża to w tym akurat roku najwiecej zarobiłem na polu
bo w silosie bylo 70 ton a zasialem na sztuke tylko dla doplat
bez nawozu ,zaprawy i nawet się 80 % pryskać nie dalo bo woda stala w polu
zjadly go świnie na których też się nieżle zarobiło
a o kupowaniu zboża nawet po 700 i o zysku na tuczniku 50 zł. to słuchać nie chce , lepiej zjeść suchego chleba i jebną....ć się pod przyczepą

swego czasu jak było po 400 to nie sprzedawalem nadwyżki tylko dosypywalem do bina , aż w koncu udał się taki rok że zebralem tyle co zasiałem
pomimo tego że prawie nic nie zebralem zboża to w tym akurat roku najwiecej zarobiłem na polu
zjadly go świnie na których też się nieżle zarobiło
a o kupowaniu zboża nawet po 700 i o zysku na tuczniku 50 zł. to słuchać nie chce , lepiej zjeść suchego chleba i jebną....ć się pod przyczepą
masz racjestan1069@o2.pl pisze:Zboże można a nawet trzeba kupować jak jest po 300 i to nie koniecznie świniom![]()
![]()
swego czasu jak było po 400 to nie sprzedawalem nadwyżki tylko dosypywalem do bina , aż w koncu udał się taki rok że zebralem tyle co zasiałem
pomimo tego że prawie nic nie zebralem zboża to w tym akurat roku najwiecej zarobiłem na polu![]()
bo w silosie bylo 70 ton a zasialem na sztuke tylko dla doplat
bez nawozu ,zaprawy i nawet się 80 % pryskać nie dalo bo woda stala w polu
zjadly go świnie na których też się nieżle zarobiło
a o kupowaniu zboża nawet po 700 i o zysku na tuczniku 50 zł. to słuchać nie chce , lepiej zjeść suchego chleba i jebną....ć się pod przyczepą![]()
-
stan1069@o2.pl
- Posty: 5786
- Rejestracja: sobota 09 kwie 2011, 19:50
- Lokalizacja: Malopolska
Bardzo mądrze to napisaleśinżynier pisze:Panowie to jest polityka naszych sąsiadów. Oni teraz też nie maja za wesoło. Ale u nich polityka jet dlugofalowa. Wykończyć polskich hodowcow a pożniej wykończyć polskie zakłady. I na to nic ani nikt nie ma wpływu. Zakłady nie zdają sobie sprawy że to brnie w tą stronę . Polska ma być konsumentem a nie producentem . Jesteśmy w ue i jest wolny rynek który zabije polskich producentów trzody. Teraz mamy niską cena na impotrowany towar, to zakłady importują a polki chłop jęczy. Gdy polski chłop przestanie trzymać zachód narzuci taką cenę że zakłady będą jęczały i przestanie im się opłacać. A wtedy przyjadą do nas gotowe kiełbaski. Zakład mięsny to też jest ciężki biznes. Sam wiem że nie ma teraz zejścia na wędlinę po mam swoj sciągać tucznika jak mamy swojego tańszego. Rynek nas wykończy zostaną tylko ci bez kredytów i zawzięci
ja tylko dodam że tych co maciory polikwidowali już pomału nauczyli rozumu warchlak 300 a tucznik 450 i jeszcze trzeba go poić cale prawie życie doxy
dzisiaj ze zboża trzeba zrobić bimber potem spirytus wysłać do Polski nastepnie resztki dać świniom ktore trzeba w odpowiednim czasie i cenie tez sprzedać do Polski
a z tego co pod ruszt wpadnie trzeba zrobić energie a na koncu NPK w pole
a rozumowanie żeby kupić warchlaka i jemu gotową pasze i jeszcze na tym zarobić to trzeba przelać na papier i nim utrzeć sobie dupe
Jestem bardzo rozgoryczony a nawet w...y tym co się tera dzieje. Człowiek się stara chodzi dopilnowuje a tu trzeba jeszcze dołożyć do interesu. Zakłady też by mogły mieć inne nastawienie dla stałych dostawców aby w przyszłość mieć ciąglość dostaw. Ale nic się na to nie poradzi. Życie i rynek decyduje.
Od tego leżenia to odleżyn dostanieszstan1069@o2.pl pisze:Zboże można a nawet trzeba kupować jak jest po 300 i to nie koniecznie świniom![]()
![]()
swego czasu jak było po 400 to nie sprzedawalem nadwyżki tylko dosypywalem do bina , aż w koncu udał się taki rok że zebralem tyle co zasiałem
pomimo tego że prawie nic nie zebralem zboża to w tym akurat roku najwiecej zarobiłem na polu![]()
bo w silosie bylo 70 ton a zasialem na sztuke tylko dla doplat
bez nawozu ,zaprawy i nawet się 80 % pryskać nie dalo bo woda stala w polu
zjadly go świnie na których też się nieżle zarobiło
a o kupowaniu zboża nawet po 700 i o zysku na tuczniku 50 zł. to słuchać nie chce , lepiej zjeść suchego chleba i jebną....ć się pod przyczepą![]()
-
stan1069@o2.pl
- Posty: 5786
- Rejestracja: sobota 09 kwie 2011, 19:50
- Lokalizacja: Malopolska
-
stan1069@o2.pl
- Posty: 5786
- Rejestracja: sobota 09 kwie 2011, 19:50
- Lokalizacja: Malopolska
U nas są male gospodarstwa w większości i bardziej mi teoria 09 pasujelukas1982 pisze:Ci co pracują to w dupie mają GR przynajmniej w Wlkp.0909 pisze:Zostana małe gospodarstwa , którzy rolnicy pracują i prowadza gospodarstwo dwa dochody
Tata idzie do pracy i przynosi 2 000
Mama ma na utrzymaniu dzieci a jak już pójdą do szkoły to krowke ,loszke , kurki i w lecie za stodolą warzywa
mleczko pije cała rodzinka , a to co nie dają rady to byczek ktory ma za 1,5 700 kilo
loszka jak cos urodzi to się howa , a jak urosną to w łeb i znów cała rodzinka się pasie ,a to co nie da rady to Tata wyniesie do roboty kolegom , jest więk kasa i żarcie
są równierz warzywka i owoce swoje , mięsko mleczko masełko , kurka na rosol i jajeczko
cala rodzinka ma ekologiczne żarcie i Mamuska ładną figure
do tego jak jeszcze w domku jest jakiś Dziadziuś i kupi węgla na zime to cała rodzinka zyje jak w raju
pensja Taty i doplaty na kupeczke i wczasy albo GPW
Znam taką rodzine: matka z ojcem renta, brat renta chorobowa, zona renta chorobowa, właściciel gosp dobra praca, jak na wiejskie warunki. Pieniadze z gosp, doplaty i pensja na konto oprocentowane. Życie tylko z rent i było git, ale gość zginął w wypadku i sie zrobił problem, bo kasa i to podobno ładna na koncie, a żona ma papiery na głowę i nie mogła tego wypłacić, rodzice jego też nie. Jakieś sprawy sie toczyły.










