FORUM
CENY TRZODY
stan piękna wizja, d\ieci bez alergii ale jest jeden problem.
Przecież to się nie opłaci, nic się nie opłaci. Te kobiety chodzą u nas też do roboty ( może kiepsko płatnej ale bezrobocia u nas nie ma) a nawet jak w domu zostają to poziom ich lenistwa jest dużo większy niż chęci do pracy.
U nas jedno maciorowców nie ma w ogóle choć jeszcze 10 lat temu w co drugim domu były świnki
Przecież to się nie opłaci, nic się nie opłaci. Te kobiety chodzą u nas też do roboty ( może kiepsko płatnej ale bezrobocia u nas nie ma) a nawet jak w domu zostają to poziom ich lenistwa jest dużo większy niż chęci do pracy.
U nas jedno maciorowców nie ma w ogóle choć jeszcze 10 lat temu w co drugim domu były świnki
http://www.agrarheute.com/russland-fleischimporte będzie jeszcze gorzej a polaczek wszytko wezmie byle cena byla
Re: Ceny
Niespełna dwa tygodnie temu popierałeś agenta 0909 że oferowana cena przez niego 4,50 zł/kg. jest ceną słuszną , a dziś jesteś innego zdania?? ,czyżby dlatego że na dzień dzisiejszy masz kilka kabanków a wcześniej nie miałeś .i poklepywałeś po ramieniu naszego agenta 0909,więc teraz w koncu siedzisz na tej samej gałązce co my i radzę na przyszłość nie podcinaj jej bo pierwszy spadniesz i przyczepa nie będzie Ci już potrzebna.stan1069@o2.pl pisze:Jutro to co ma powyżej 90 kilo jedzie w pizdół szkoda się denerwować![]()
![]()
![]()
4,5 i to pewnie dlatego że zima zaatakowala![]()
na odreagowanie trzeba sprzedać tone jęczmienia po 900![]()
![]()
Piszcie trochę w temacie cen u mnie w okolicy 4,50 netto. A i o negocjacjach nie ma mowy. Mój stały odbiorca jak mu powiedziałem żeby dał z 4,80 za 30 szt. to tak sie na mnie rzucił jakbym coś mu zrobił. Hamstwo nie znające granic. A najgorsze jest to jak była cena to mówił puść mi niżej dołoże ci pare złote więcej jak bedzie dołek. A tu proszę. Widocznie życie samo nauczy mnie rozumu
Agent co ty możesz wiedzieć i stawiać czy nie stawiać . To nie jest na twoją ani moją głowę. Rynek wyznaczy cenę. Chociaż w obecnym czasie cena powinna być dużo lepsza ale popyt zrobił psikusa, a zakłady kożystając z okazji ciągną w duł ile mogą. Teraz to może być troszeczkę zmowa cenowa. I nikt o tym cię agenciku nie informuję bo te rozmowy nie toczą się na takich szczeblach.Tobie moę ktoś płaci pare zlote zeby siać propagandę i tylt twego. Lub pracujesz gdzieś na MAŁYM SKUPIE. pO WOZAKIEM NIE JESTEŚ. Oni wolą jak cena rośnie i jest rwanie na tucznika. Wtedy jeden drugiego przebija i więcej się zarabia0909 pisze:Czyżbym pomylił sie do ceny tucznika ?Skantos pisze:http://www.agrarheute.com/russland-fleischimporte będzie jeszcze gorzej a polaczek wszytko wezmie byle cena byla
czy cena bedzie z trójką z przodu ?
na 4 stawiałem , ale np na 3.50 nie stawiałem !
-
stan1069@o2.pl
- Posty: 5786
- Rejestracja: sobota 09 kwie 2011, 19:50
- Lokalizacja: Malopolska
Re: Ceny
Jakoś sobie nie przypominam żebym agenta klepal po plecach za to że 4,5 to sluszna cenaEdyta2259 pisze:Niespełna dwa tygodnie temu popierałeś agenta 0909 że oferowana cena przez niego 4,50 zł/kg. jest ceną słuszną , a dziś jesteś innego zdania?? ,czyżby dlatego że na dzień dzisiejszy masz kilka kabanków a wcześniej nie miałeś .i poklepywałeś po ramieniu naszego agenta 0909,więc teraz w koncu siedzisz na tej samej gałązce co my i radzę na przyszłość nie podcinaj jej bo pierwszy spadniesz i przyczepa nie będzie Ci już potrzebna.stan1069@o2.pl pisze:Jutro to co ma powyżej 90 kilo jedzie w pizdół szkoda się denerwować![]()
![]()
![]()
4,5 i to pewnie dlatego że zima zaatakowala![]()
na odreagowanie trzeba sprzedać tone jęczmienia po 900![]()
![]()
pisał że tyle było na skupie i w to mu wierzyłem , teraz pisze że jest 4,3 i też mu wierze , bo dochodzą mnie słuchy że będzie atak na 4 i w to też wierze
wszystcy by chcieli zarobić jak najwięcej , a z tym pomału jest problem , uważam że cena 4,5 nie jest zła ceną[ troche wkurw... bo ostatnio bylo 5.7 ] przy swoim zbożu i doplatach tylko problem w tym że zboże można bylo sprzedać i mieć spokój ale już nie da rady bo zjadly
nigdy nie podcinalem galęzi na której siedze
-
stan1069@o2.pl
- Posty: 5786
- Rejestracja: sobota 09 kwie 2011, 19:50
- Lokalizacja: Malopolska
Lukas wyslać kobiete do roboty za 1 000 i w dodatku kupić i zatankować jej auto , bo ona nawet na malowidelka nie zarobi to lepiej niech siedzi w domulukas1982 pisze:stan piękna wizja, d\ieci bez alergii ale jest jeden problem.
Przecież to się nie opłaci, nic się nie opłaci. Te kobiety chodzą u nas też do roboty ( może kiepsko płatnej ale bezrobocia u nas nie ma) a nawet jak w domu zostają to poziom ich lenistwa jest dużo większy niż chęci do pracy.
U nas jedno maciorowców nie ma w ogóle choć jeszcze 10 lat temu w co drugim domu były świnki
jeżeli chodzi o tych 1 maciorowcow to oni może wygineli , bo sprzedając loche i puszczając 1 ha za 2 000 to ma lepiej bez maciory , no ale jak mu za 1 ha nikt 2 000 nie da to nie wykluczone że maciora zagości w zagrodzie
-
stan1069@o2.pl
- Posty: 5786
- Rejestracja: sobota 09 kwie 2011, 19:50
- Lokalizacja: Malopolska
Wtedy na rynek żywca powrocą ci co obecnie są na wczasachwaldek66 pisze:ciekawe co będzie gdy w Europie i Ameryce będzie urodzaj na zboże ,kto kupi jęczmień, pszenżyto przeciesz to tylko świnki zjadały
-
stan1069@o2.pl
- Posty: 5786
- Rejestracja: sobota 09 kwie 2011, 19:50
- Lokalizacja: Malopolska
Wlaśnie takie bajki powodują taką cene jak obecnie jestbaraki pisze:Aktualnie kontrakty na wstawienia z cena gwarantowaną przewidują około 6,10/kg żywca, także już nie długo 4 z przodu będzie wspomieniem nawet na skupach u agentów.
przecież tam cena ma być ustalona i jest , a nie przewidywana i w dodatku około
Re: Ceny
[/quote]Jakoś sobie nie przypominam żebym agenta klepal po plecach za to że 4,5 to sluszna cena
pisał że tyle było na skupie i w to mu wierzyłem , teraz pisze że jest 4,3 i też mu wierze , bo dochodzą mnie słuchy że będzie atak na 4 i w to też wierze
wszystcy by chcieli zarobić jak najwięcej , a z tym pomału jest problem , uważam że cena 4,5 nie jest zła ceną[ troche wkurw... bo ostatnio bylo 5.7 ] przy swoim zbożu i doplatach tylko problem w tym że zboże można bylo sprzedać i mieć spokój ale już nie da rady bo zjadly
nigdy nie podcinalem galęzi na której siedze
a tylko zwracalem uwage tym co to drzewo podpierają ze wszystkich sil a ono już nie ma sily stać noi w koncu pierdolne....o
i chyba tych co potpierali przygniotlo bo ich nie widze
[/quote]
No właśnie " Gdzie Oni są?". Kiedyś tak śpiewał Ciechowski. We wrześniu sprzedałem po 6,10 na żywo bez potrąceń, a teraz niewiele więcej się weźmie na WBC.
pisał że tyle było na skupie i w to mu wierzyłem , teraz pisze że jest 4,3 i też mu wierze , bo dochodzą mnie słuchy że będzie atak na 4 i w to też wierze
wszystcy by chcieli zarobić jak najwięcej , a z tym pomału jest problem , uważam że cena 4,5 nie jest zła ceną[ troche wkurw... bo ostatnio bylo 5.7 ] przy swoim zbożu i doplatach tylko problem w tym że zboże można bylo sprzedać i mieć spokój ale już nie da rady bo zjadly
nigdy nie podcinalem galęzi na której siedze
No właśnie " Gdzie Oni są?". Kiedyś tak śpiewał Ciechowski. We wrześniu sprzedałem po 6,10 na żywo bez potrąceń, a teraz niewiele więcej się weźmie na WBC.
Tak, będa hodować ale nie wszyscy, ja znam osobiście kilku w okolicy (od kilkunastu do 30 loch) którzy w minionych tygodniach podjęli decyzję o całkowitej rezygnacji z trzody pomimo że zajmowali się świnkami nieprzerwanie od conajmiej 30 lat, podejrzewam że w całym kraju takich rezygnacji bedzie multum. Potentaci na rynku poradzą sobie z zaopatrzeniem w surowiec, po to między innymi te kontrakty, lokalne małe zakłady będą mieć wkrótce z zaopatrzeniem w tuczniki poważne kłopoty.0909 pisze:tucznika nie bedzie ?staś1961 pisze:Baraki potwierdze te wstawienia z ceną gwarantowaną tylko troszkę niższą tj 5,85zł.
Sąsiad wstawił w sobote 600szt ,dziś podpisał kalkulator z ceną gwarantowaną nie niższą jak 7,58zł na WBC średnio za 54% mięsności .
to jest nie realne beda rolnicy hodować !
Małe zakłady ?
na targowiskach aż roi sie sklepikarzy miesa w autach sprzedają wyroby
tu martwic sie trzeba czy my to zjemy wszystko !
Przez wieki słaliśmy mięso do Rosji bo to był rynek bez dna , bo tam tylko zbrojenia liczyły sie .Faceci w wojsku kobiety nie dawały rady WIEC ROSJA BYŁA GŁODNA .
Ale Rosja zaczyna produkowac i broni sie przed importem , wiec jeszcze troszke i mieso bedzie słane z tego Państwa , bo tam jest tania siła robocza
wiec rolnik polski bedzie zagrozony !!
ukraina podobna sytuacja kurczaki beda jechac do nas jeszcze w tym roku wiec nie liczyłbym na wysokie ceny tucznika i wszystkich produktów rolnychhhhhhhhhhhhhh
ALE WY MOŻECIE MIEC INNE ZDANIE !
JA JESTEM TEGO PEWIEN
na targowiskach aż roi sie sklepikarzy miesa w autach sprzedają wyroby
tu martwic sie trzeba czy my to zjemy wszystko !
Przez wieki słaliśmy mięso do Rosji bo to był rynek bez dna , bo tam tylko zbrojenia liczyły sie .Faceci w wojsku kobiety nie dawały rady WIEC ROSJA BYŁA GŁODNA .
Ale Rosja zaczyna produkowac i broni sie przed importem , wiec jeszcze troszke i mieso bedzie słane z tego Państwa , bo tam jest tania siła robocza
wiec rolnik polski bedzie zagrozony !!
ukraina podobna sytuacja kurczaki beda jechac do nas jeszcze w tym roku wiec nie liczyłbym na wysokie ceny tucznika i wszystkich produktów rolnychhhhhhhhhhhhhh
ALE WY MOŻECIE MIEC INNE ZDANIE !
JA JESTEM TEGO PEWIEN
ja uwazam ze wszyscy jestesmy okłamywani co do ilosci tucznika w polscezeus-1 pisze:0909 uważasz że mamy nadprodukcje świń?- przecież my ciągniemy tucznika z zachodu bo u nas po mimo importu warchlaka jest świnek za mało. A przy obecnych wstawieniach za niecałe 3 miesiące będzie tego tucznika w Polsce jeszcze mniej.
napewno jest mniej to prawda ale ile mniej ?
skoro kiedys były całe wioski swini , ale teraz jest jedem na wiosce to prawda ale 3000 szt
z ilu wiosek zabrał tucznika ?
ile kurczaka jest w polsce wiecej niz było w 90 latach ?
nas polakow ubyło ilosciowo a miesa przybyło w postaci nie tylko wieprzowiny , ale kurczaki , indyki
a rosja ograniczaaaaaaaaaaaaa
zapomnieliscie jak dopłacalismy do miesa wywozu ?
do zboza nikt nie dopłaca a do kg wieprza trzeba było dopłacac rosji zeby kupiła
-
robert0169
- Posty: 971
- Rejestracja: sobota 16 sty 2010, 21:21
- Lokalizacja: swiętokrzyskie
-
stan1069@o2.pl
- Posty: 5786
- Rejestracja: sobota 09 kwie 2011, 19:50
- Lokalizacja: Malopolska
-
andrzej-guzik
- Posty: 875
- Rejestracja: czwartek 31 maja 2007, 09:40
- Lokalizacja: Wlkp
Akurat przy świniach to nie ma się za bardzo do czego przyzwyczajać chyba tylko do zapachukrzywy pisze:Andrzej, Ty też się przyzwyczaiłeś do 6zł na żywo, a teraz po 5 a może i taniej sprzedawać musisz.andrzej-guzik pisze:A nawet jak będzie urodzaj i dużo zboża to weź powiedz producentowi zbóż że kupisz od niego za 500 to cie wyśmieje ludzie już się przyzwyczaili, że za zboże biorą w okolicach 1000.
Co do świnek ,to te 5.85 w kontrakcie .będzie ceną rynkową już w maju i dlatego zakłady podpisują umowy z tą ceną ,i do zniw ceny na pewno takie bedą .Jesli by tylko ograniczono biopaliwa a takie zamiary są to skonczą się przyzwoite ceny na rzepak ,zboża i kukurydzę ,to da oddech nielicznym już wtedy producentom świń ale tylko na krótko
A zobaczysz Baraki że tak nie będzie jak myślisz . Wyposażenie chlewni mam zamówione na jesieni i do dziś nie mogę się doprosić . Jest zima , mam czas na składanie i co tydzień dzwonię z ponagleniami . Firma ma tak dużo zamówień , że jeszcze nigdy tak nie było i to nie na PROW . Hodowcy nie chcą się bawić w setki , tylko budują obiekty na 1000 , 2000 sztuk i to trzeba szybko wyposażyć i z tond te braki w wyposażeniu .baraki pisze:Tak, będa hodować ale nie wszyscy, ja znam osobiście kilku w okolicy (od kilkunastu do 30 loch) którzy w minionych tygodniach podjęli decyzję o całkowitej rezygnacji z trzody pomimo że zajmowali się świnkami nieprzerwanie od conajmiej 30 lat, podejrzewam że w całym kraju takich rezygnacji bedzie multum. Potentaci na rynku poradzą sobie z zaopatrzeniem w surowiec, po to między innymi te kontrakty, lokalne małe zakłady będą mieć wkrótce z zaopatrzeniem w tuczniki poważne kłopoty.0909 pisze:tucznika nie bedzie ?staś1961 pisze:Baraki potwierdze te wstawienia z ceną gwarantowaną tylko troszkę niższą tj 5,85zł.
Sąsiad wstawił w sobote 600szt ,dziś podpisał kalkulator z ceną gwarantowaną nie niższą jak 7,58zł na WBC średnio za 54% mięsności .
to jest nie realne beda rolnicy hodować !
mietko a ja w maju dogadałem wyposazenie na chlewnie na 100 loch i towar za tydzień był u mnie na podwórku, chyba znowu naginasz zeczywistos na swoja stronę, tydzien temu był umnie przedstawiciel z firmy wyposażeniowej i przy kawce mówił mi że narazie ma malo roboty spadła im sprzedaż dopiero na wiosne ma sie rószyć
Dołka tak długo nie będzie, jak długo w mediach będą mówić, że nadchodzi.
Nikt tak naprawdę nie wie jaki jest stan pogłowia loch, jedno pewne, że ich ubyło, ale równie szybko może przybyć. W mojej okolicy jest masa rolników co kryją pbz, jak będzie tani tucznik, a oni będą mieli na rachunki to wybiorą loszki z tucznika, pokarmią je trochę właściwie i pokryją, i będzie prosiaka targowiskowego w pierun. Tak samo będzie (było) jak tucznik szedł w górę, walili pbz-etki jak trzeba, to jest całkiem płodne, ma wczesną ruję, praktycznie każdy strzał trafia do celu, przynajmniej ja nigdy nie miałem z nimi problemów.
Wypadają i będą wypadać ci co sobie nie radzą, mają problemy zdrowotne, jak niska cena potrwa to albo zaprzestają, albo pójdą z torbami.
Są tacy co nie mają wyboru, jak w gospodarstwie IVb, V i VI klasa to co mają za warzywa uprawiać? A może pszenicę konsumpcyjną wysokiej jakości i super wydajność uzyskają na tej klasie? Nawet jeśli, tylko wtedy nawet przy obecnych cenach z gospodarstwa 15-20h ciężko wyżyć.
Byłem ze cztery lata temu w gospodarstwie w południowych Niemczech, produkowało prosięta w nowiutkiej chlewni, bardzo nowoczesnej, lochy w kojcach wolnostanowiskowych. Wtedy mieli 360 loch docelowo 550, do tego gospodarstwo ok 100ha, uprawiali pszenicę, jęczmień i rzepak, gleby gliniaste najgorsze to III kl. To obsługiwali mąż i żona po 50-tce, na lato szukali "praktykanta" z polski. Dwóch synów pracowało na etacie, jeden przyjeżdżał do domu raz na tydzień, drugi pracował w kanadzie. Ile u nas jest podobnej wielkości gospodarstw którym wystarczą dwie osoby do obsługi? Po drugiej stronie drogi gospodarstwo kolegi, chlewnia starsza o rok, miała mieć docelowo 1200 loch. Sąsiedzi mieli własne knury i stację do pozyskiwania nasienia itd.
Facet którego odwiedziłem pokazał mi pola, pochwalił się nowym ciągnikiem, a jeździł golfem II, co ciekawe, na oleju rzepakowym, wraz z sąsiadami uczestniczyli w programie pilotażowym na biopaliwa. Nie musieli płacić od tego akcyzy, do tego dostali dofinansowanie do sprzętu, założyli też grupę producentów i wspólnie kupili sprzęt do jego produkcji. Mieli też wspólną paszarnię (grupę) itd itp. Nie ta historia jest najważniejsza, ma to dać odpowiedź dlaczego u nich jest obecnie rekordowe pogłowie trzody, kiedy praktycznie w większości krajów ue spadło i dlaczego są tak konkurencyjni.
Działają razem, też im nie jest tak znowu lekko, też narzekają na obecne ceny, ale prą do przodu. Ja słyszę tu o wstawieniach 600 szt, to dla nich śmieszne, oni dostarczają do tuczarni gdzie jest minimum 6000, a najczęściej między 8 a 12 tyś w rzucie. Fakt, na razie mają wyższe koszty np pracy (chociaż biorąc pod uwagę jej wydajność to jesteśmy bardzo blisko) może budowy tych obiektów itd. ale nasze koszty gonią ich, do tego oni już mają na czym pracować, bo z pomocą unijną czy rządową zainwestowali, ale jak myślicie, jak wygląda nasza przyszłość? Co z tego że nasze mięso ma (jeszcze) lepszą jakość, skoro ich jest tańsze? Jeszcze trochę będziemy produkować głównie te "świetne" duńczyki o papierowo kartonowym smaku mięsa, i do tego będziecie to robić za dosłownie gówno.
Nikt tak naprawdę nie wie jaki jest stan pogłowia loch, jedno pewne, że ich ubyło, ale równie szybko może przybyć. W mojej okolicy jest masa rolników co kryją pbz, jak będzie tani tucznik, a oni będą mieli na rachunki to wybiorą loszki z tucznika, pokarmią je trochę właściwie i pokryją, i będzie prosiaka targowiskowego w pierun. Tak samo będzie (było) jak tucznik szedł w górę, walili pbz-etki jak trzeba, to jest całkiem płodne, ma wczesną ruję, praktycznie każdy strzał trafia do celu, przynajmniej ja nigdy nie miałem z nimi problemów.
Wypadają i będą wypadać ci co sobie nie radzą, mają problemy zdrowotne, jak niska cena potrwa to albo zaprzestają, albo pójdą z torbami.
Są tacy co nie mają wyboru, jak w gospodarstwie IVb, V i VI klasa to co mają za warzywa uprawiać? A może pszenicę konsumpcyjną wysokiej jakości i super wydajność uzyskają na tej klasie? Nawet jeśli, tylko wtedy nawet przy obecnych cenach z gospodarstwa 15-20h ciężko wyżyć.
Byłem ze cztery lata temu w gospodarstwie w południowych Niemczech, produkowało prosięta w nowiutkiej chlewni, bardzo nowoczesnej, lochy w kojcach wolnostanowiskowych. Wtedy mieli 360 loch docelowo 550, do tego gospodarstwo ok 100ha, uprawiali pszenicę, jęczmień i rzepak, gleby gliniaste najgorsze to III kl. To obsługiwali mąż i żona po 50-tce, na lato szukali "praktykanta" z polski. Dwóch synów pracowało na etacie, jeden przyjeżdżał do domu raz na tydzień, drugi pracował w kanadzie. Ile u nas jest podobnej wielkości gospodarstw którym wystarczą dwie osoby do obsługi? Po drugiej stronie drogi gospodarstwo kolegi, chlewnia starsza o rok, miała mieć docelowo 1200 loch. Sąsiedzi mieli własne knury i stację do pozyskiwania nasienia itd.
Facet którego odwiedziłem pokazał mi pola, pochwalił się nowym ciągnikiem, a jeździł golfem II, co ciekawe, na oleju rzepakowym, wraz z sąsiadami uczestniczyli w programie pilotażowym na biopaliwa. Nie musieli płacić od tego akcyzy, do tego dostali dofinansowanie do sprzętu, założyli też grupę producentów i wspólnie kupili sprzęt do jego produkcji. Mieli też wspólną paszarnię (grupę) itd itp. Nie ta historia jest najważniejsza, ma to dać odpowiedź dlaczego u nich jest obecnie rekordowe pogłowie trzody, kiedy praktycznie w większości krajów ue spadło i dlaczego są tak konkurencyjni.
Działają razem, też im nie jest tak znowu lekko, też narzekają na obecne ceny, ale prą do przodu. Ja słyszę tu o wstawieniach 600 szt, to dla nich śmieszne, oni dostarczają do tuczarni gdzie jest minimum 6000, a najczęściej między 8 a 12 tyś w rzucie. Fakt, na razie mają wyższe koszty np pracy (chociaż biorąc pod uwagę jej wydajność to jesteśmy bardzo blisko) może budowy tych obiektów itd. ale nasze koszty gonią ich, do tego oni już mają na czym pracować, bo z pomocą unijną czy rządową zainwestowali, ale jak myślicie, jak wygląda nasza przyszłość? Co z tego że nasze mięso ma (jeszcze) lepszą jakość, skoro ich jest tańsze? Jeszcze trochę będziemy produkować głównie te "świetne" duńczyki o papierowo kartonowym smaku mięsa, i do tego będziecie to robić za dosłownie gówno.
150 kg to macioravicia1223 pisze:Ciekawe jaki durny je tam powiózł do Ciebie skoro nie potrafi 150kg tucznika sprzedać..
i ciekawe czy zaklady beda chciec kupowac takie maciory po 1 lutego ?
kto mu kazal trzymac tak dlugo duniczyka ?
smalcu jest duzooooooooooooooo
kup to zarobisz na takim tlusiciochu
-
andrzej-guzik
- Posty: 875
- Rejestracja: czwartek 31 maja 2007, 09:40
- Lokalizacja: Wlkp
Ale od 120 - 160 to świnia już tak super nie przyrasta, zużywa więcej drogiej paszy i ekonomicznie tuczenie jej do tej wagi jest nieuzasadnione zamiast 2 160 nie lepiej zrobić 3 po 110-120Stanislaw pisze:do 160 kg sprzedaje bez potracen za wage pozniej zaczyna sie marudzenie ale itak bez potracen Posrednik placi lepiej jak zaklady
150 kg tucznik , dobrej budowy ciała całkiem ładnie wygląda , Ale maciora sucha 150 kg to do ch.a nie podobna..0909 pisze:150 kg to macioravicia1223 pisze:Ciekawe jaki durny je tam powiózł do Ciebie skoro nie potrafi 150kg tucznika sprzedać..
i ciekawe czy zaklady beda chciec kupowac takie maciory po 1 lutego ?
kto mu kazal trzymac tak dlugo duniczyka ?
smalcu jest duzooooooooooooooo
kup to zarobisz na takim tlusiciochu
Nie wiesz po ile słonina w sklepie , to zobacz , na pewno coś ok 7zł kg..
4.80 brutto skup.
Mietko - Tak z ciekawości spytam, w jakiej firmie masz zamówione to wyposażenie, że tak długo czekasz, na dostawe.
Może lepiej zmienic dostawce, niż tak długo czekac .
Klijent nasz pan
Chłopie ty masz stalowe nerwy albo ich wcale nie masz, że potrafisz tyle czekac, mnie już by dawno szlacht trafił, a ty tak spokojnie to opisujesz.
Może lepiej zmienic dostawce, niż tak długo czekac .
Klijent nasz pan
Chłopie ty masz stalowe nerwy albo ich wcale nie masz, że potrafisz tyle czekac, mnie już by dawno szlacht trafił, a ty tak spokojnie to opisujesz.
Falko masz 100% racje ale musisz pamiętać że są to Niemcy a tam się dba o producęta kredyty dotacje preferęcje itd. jest to firma produkująca tuczniki a nie polskie gospodarstwo inwidualne rodzine utrzymujące się z hodowli tucznika .W Polsce musisz mieć zysk bo dołorzysz jeżeli na jednym tuczniku masz minus to 1000 ,2000,3000;sztuk tylko powiększy straty cz to trudno zrozumieć










