FORUM
CENY TRZODY
-
marylakulasinska
- Posty: 439
- Rejestracja: wtorek 15 mar 2011, 21:42
Re: Ceny
Dzisiaj 0909 nie widać i nie słychać na forum ,czyżby miał nawał pracy na swoim skupie?andrzej-guzik pisze:Zaczną bo 09 co chwilę nie pierdzi o przecenachgratka pisze:świnki od połowy lutego zaczną drożeć...
Re: Ceny
Przykrzy ci sie za mną ?marylakulasinska pisze:Dzisiaj 0909 nie widać i nie słychać na forum ,czyżby miał nawał pracy na swoim skupie?andrzej-guzik pisze:Zaczną bo 09 co chwilę nie pierdzi o przecenachgratka pisze:świnki od połowy lutego zaczną drożeć...
http://www.farmer.pl/fakty/rynki-wschod ... 41506.html to może być wzrostem zainteresowania dużych zakladów tucznikiem my do rosji polskie kabany a polak bedzię spozywał niemiecki hłam
sprzedawałem do Skiby ,Łukowa ,Mata, Rawy Maz. Pini ,Mardi, Dudy, Dudy Bis, Sokołowa, trochę się tego nazbierało [bezpośrednio do zakładu żadnych pośredników]Skiba mięsność ok. wybojowość słaba płatność ok. Łuków mię.beznadziejna wyb. słaba płat.ok Mat bankrut Rawa mię. słaba wyb.słaba płatność do 4 tyg Pini mię. słaba wyb . słaba płat. do 7 dni Duda i Duda bis mię słaba wyboj. śre . płat do 14 dni teraz sprzedaję do ZM Mardi Biskupiec [mię.58-59% wyboj.78% płat .max 14 dni
U was w Mardim macie słabe ceny w porównaniu do Piniego, Sokołowa więc nie zachwalaj tak swojego miejsca pracy:) Ceny pojawiają się jak towaru brakuje a jak jest go trochę to przeciągnąć termin odbioru o dwa tygodnie potraficie.
Osobiście nie polecam stałej współpracy. Jak cena spada to jesteście szybsi niż Olewnik a to już niestety wiele mówi :/
Osobiście nie polecam stałej współpracy. Jak cena spada to jesteście szybsi niż Olewnik a to już niestety wiele mówi :/
nie zachwalam ale cena to nie wszystko co z tego że cena jest wyższa o 30 gr jak na póltuszy tracę 2-3 kg i na mięsności 3%magier pisze:U was w Mardim macie słabe ceny w porównaniu do Piniego, Sokołowa więc nie zachwalaj tak swojego miejsca pracy:) Ceny pojawiają się jak towaru brakuje a jak jest go trochę to przeciągnąć termin odbioru o dwa tygodnie potraficie.
Osobiście nie polecam stałej współpracy. Jak cena spada to jesteście szybsi niż Olewnik a to już niestety wiele mówi :/
Do takich odbiorców lepiej sprzedać na żywą. Kiedyś tak sprzedałem do Olewnika, według mojej wagi, bez potrąceń. Trochę marudzili, że ubyło 1,5% w transporcie, ale zapłacili jak się umawialiśmy 6,1 netto.
Ten Mardi, to Biskupiec po zmianach? Kilka lat temu znajomy, starszy człowiek, doświadczony hodowca do nich sprzedawał. Zawsze ważył na żywo, wybicie 79-81%. Aż tu nagle poniżej 75%. Kierownik na urlopie, nie ma z kim rozmawiać. Mówił, że 2 noce nie spał. "Stary i żeby się tak dać w hu.a załadować". Kierownik coś tam dołożył, ale więcej im nic nie sprzedał.
Może teraz jest inaczej?
Ten Mardi, to Biskupiec po zmianach? Kilka lat temu znajomy, starszy człowiek, doświadczony hodowca do nich sprzedawał. Zawsze ważył na żywo, wybicie 79-81%. Aż tu nagle poniżej 75%. Kierownik na urlopie, nie ma z kim rozmawiać. Mówił, że 2 noce nie spał. "Stary i żeby się tak dać w hu.a załadować". Kierownik coś tam dołożył, ale więcej im nic nie sprzedał.
Może teraz jest inaczej?
najlepiej sprawdźcie sami ,jak będziecie zabijać dla siebie to zważcie tucznika przed i po to będziecie wiedzieć co macie a z drugiej strony może warto wiedzieć jakie popełniamy błędy przy produkcji paszy może czegoś jest za dużo a może czegoś za mało przecież to wszystko kosztuje [do Mardi sprzed. już 12 lat i nie jest najgorzej]
Pokaż rolnika co daje na wbc bez ważenia przed ,przecież każdy zakład ma wagę na miejscu ,jak samochód nie ma wagi to ważą na zakładzie chyba no nie ??Stanislaw pisze:WBC zostalo moim zdaniem wprowadzone zeby bylo mozna skubac jesli na zywa wychodzi sie lepiej to o co chodzi Najlepiej wychodzi sie na WBC jak sie nie ma wagi Trzeba sie pochwalic przed sasiadem jaki to zysk naWBC a wazyles? a czym
- Muchozolali
- Posty: 3339
- Rejestracja: poniedziałek 28 maja 2007, 22:17
-
Mariusz1986
- Posty: 181
- Rejestracja: poniedziałek 24 mar 2008, 14:34
- Lokalizacja: łodzkie
Firma ktora odbiera ode ,mnie maciory zwazylem bez ich wiedzy 215 i374 na ich wadze elektronicznej 204 i361 przy moim sprzeciwie i wypowiedzi ile bylo na mojej to dobra piszemy Panska wage Najbardziej ciekawi mnie jak oni waza to na zakladzie Duza firma 12 samochodow jezdzi i kupuje a najlepszy numer wzieli maciore 300 kg na warunek troche kulala jakby co to dzwoncie Zadzwonili po 5 dniach ze padla w drodze ado mnie nie szlo sie dodzwonic i juz ja oddali na utylizacje ico byscie zrobili Nadal odbieraja bo nie mam lepszego odbiorcy
???? Anonimowo sprzedajesz te wnętry?waldek66 pisze:zawsze ważę przed sprzedażą więc po rozliczeniu wiem jaką mam wybojowość co do mięsności muszę zaufać zakładowi ale chyba nie jest źle skoro mam 58-59% i jeszcze nigdy nie wyszłem gorzej na wbc jak na żywo a na żywo to sprzedaje się tylko wnętry i chore
Sprzedaje według wagi żywej co nie znaczy że towar może byc kiepski! Wiem jaki mam towar, odbiorca tez nie kupuje kota w worku i cenę można ustalić przed odbiorem satysfakcjonująca obie strony. Wydruk mięsności przyda sie przy kolejnej transakcji, kupujący może sobioe zerknać i przypomieć jakie świnie posiadam a te całe podchody z jednostronnym i nieobiektywnym rozliczeniem na wbc to jak juz koledzy pisali, tylko po to by miec poole do nadużyć.
Czy jest prawda ze uzachodnich sasiadow odpowiednik naszych izb rolniczych prowadzi kontrole miesnosci i nie daj Boze gdyby sie cos nie zgadzalo Dotkliwe kary a co robia polacy? Kombinuja jakby latwo sie dorobic Nie slyszalem ozadnych niezaleznych kontrolach A rolnikow kontroluja co chwile PIW Agencje Ochrona roslin co piec lat egzamin 100 zl kontrola opryskiwacza przeglad co 2lata 150zl Itd
Prawie wszystko sprzedaję na wbc i tylko raz zdarzyło się że wyszedłem gorzej niż na żywej - po odwołaniu transportu chyba dudy sprzedałem na ocenę poubojową do małej ubojni gdzie oceniają ręcznie - nigdy więcej, i mięsność i wybój, z tej samej seri sprzedając po tygodniu do dużej ubojni również na wbc wybój powyżej 80% większość sztuk w E i S, dla porównania w tej małej wybój niecałe 78% większość sztuk w U trafiło się kilka R i E.
Tylko raz wyszedłem praktycznie identycznie jak na żywej, wiedziałem że są kiepskie bo to była partia z której miały być loszki, i większość będzie w U, zaryzykowałem i faktycznie większość to były U kilka E i ze dwie R. Przy tamtych cenach i wyboju niecałe 80% wyszedłem ze 4 grosze lepiej niż na żywej.
Jesteś pewny że masz dobry wyrównany towar i dajesz do większej ubojni daj na wbc, jak takiego nie masz dawaj na żywą, no chyba że dogadasz lepszą cenę za żywe, ja bym jednak spróbował
Tylko raz wyszedłem praktycznie identycznie jak na żywej, wiedziałem że są kiepskie bo to była partia z której miały być loszki, i większość będzie w U, zaryzykowałem i faktycznie większość to były U kilka E i ze dwie R. Przy tamtych cenach i wyboju niecałe 80% wyszedłem ze 4 grosze lepiej niż na żywej.
Jesteś pewny że masz dobry wyrównany towar i dajesz do większej ubojni daj na wbc, jak takiego nie masz dawaj na żywą, no chyba że dogadasz lepszą cenę za żywe, ja bym jednak spróbował
skoro sprzedajesz na żywo to skąd rozliczenie na wbcbaraki pisze:???? Anonimowo sprzedajesz te wnętry?waldek66 pisze:zawsze ważę przed sprzedażą więc po rozliczeniu wiem jaką mam wybojowość co do mięsności muszę zaufać zakładowi ale chyba nie jest źle skoro mam 58-59% i jeszcze nigdy nie wyszłem gorzej na wbc jak na żywo a na żywo to sprzedaje się tylko wnętry i chore
Sprzedaje według wagi żywej co nie znaczy że towar może byc kiepski! Wiem jaki mam towar, odbiorca tez nie kupuje kota w worku i cenę można ustalić przed odbiorem satysfakcjonująca obie strony. Wydruk mięsności przyda sie przy kolejnej transakcji, kupujący może sobioe zerknać i przypomieć jakie świnie posiadam a te całe podchody z jednostronnym i nieobiektywnym rozliczeniem na wbc to jak juz koledzy pisali, tylko po to by miec poole do nadużyć.
Waldek każdy zakład który ubiaj powyżej 100 tygodniowo ma prawny obowiązek wykonywac ocene wbc każdego tucznika i niema znaczenia czy ja się rozliczam na wbc czy na żywo, wydruk badania jest zawsze i moge go sobie obejrzeć, przynajmiej tak jest w zakładach do których ja sprzedaje.
Na wage żywo wiem z góry za ile sprzedaje, na wbc trzeba zdać sie na uczciwość kupującego a ztym bywa różnie! Po co sie stresować?
Na wage żywo wiem z góry za ile sprzedaje, na wbc trzeba zdać sie na uczciwość kupującego a ztym bywa różnie! Po co sie stresować?
To kolejna ściema propagandy rządowej liczy się wizerunek a prawda to pożywienie ubogichStanislaw pisze:widzieliscie wczoraj dokument BBC widzieliscie ta wieze tylko nazsa wina ruskie sa bez winy nie bylo Jalty nie bylo katynia nie bylo Gen Sikorskiego Widzicie jakich mamy przyjaciol amy zyjemy w
uczciwym bezpiecznym sprawiedliwymiprawym kraju
-
stan1069@o2.pl
- Posty: 5786
- Rejestracja: sobota 09 kwie 2011, 19:50
- Lokalizacja: Malopolska
1, świnie na WBC się sprzedaje w wadze żywej 95 -105 kilo
2,w wyniku prac dążacych do wzrostu mięsności ten przedział troche się przesunął w kierunku wyższej wagi żywej
3,prace na wzrostem mięsności miały również na celu jak najmniejśzy rozrzut mięsności , ale tego się nie dało do końca wyeliminować , więc żeby wszyskie ładnie wyszły to te bebechy trzeba odrzucić i sprzedać temu co nic z tego nie wie , albo wie ale woli taniej kupić
4, normalną rzeczą jest że te co szybciej rosną są mniej mięsne , chociąż zdażają się wyjątki od normy
5.jest cena niska więc popłakać na cosik trzeba
jak nie na mięsność to na wagę
6.większość tyczy dunczyka który kosztuje 10 zł kilo , zakładając obecną cene to 300 zł. jest za 60 kilo ale jeszcze trzeba mu paszy dać żeby urósł i leków żeby nie zdech i dlatego większość ZM rozwarła widełki , bo przecierz nikt by się nie porwał na duńczyka jak by miał go sprzedać przy 100 kilach
7.dzisiaj zboże drogie więc tak trzeba tuczyć aby towarzysza jak najwcześniej sprzedać , to obniża koszty bytowe ale psuje niestety mięsność
8.najlepiej jest sprzedawać na wagę żywą po ówczesnym pokazaniu najlepszych faktur , ale pomału głupich coraz mniej
9.kiedyś sie spotkałem z małą wydajnością ale dlatego że z tych świń sciągali skóre bez parzenia , było tam o ile pamiętam 4 kilo mniej ale za to do ceny dorzucali tę wartość
ale faktury trzeba umieć czytać
,trzeba też umieć pisać żeby ten co czyta nic nie wiedział 
2,w wyniku prac dążacych do wzrostu mięsności ten przedział troche się przesunął w kierunku wyższej wagi żywej
3,prace na wzrostem mięsności miały również na celu jak najmniejśzy rozrzut mięsności , ale tego się nie dało do końca wyeliminować , więc żeby wszyskie ładnie wyszły to te bebechy trzeba odrzucić i sprzedać temu co nic z tego nie wie , albo wie ale woli taniej kupić
4, normalną rzeczą jest że te co szybciej rosną są mniej mięsne , chociąż zdażają się wyjątki od normy
5.jest cena niska więc popłakać na cosik trzeba
6.większość tyczy dunczyka który kosztuje 10 zł kilo , zakładając obecną cene to 300 zł. jest za 60 kilo ale jeszcze trzeba mu paszy dać żeby urósł i leków żeby nie zdech i dlatego większość ZM rozwarła widełki , bo przecierz nikt by się nie porwał na duńczyka jak by miał go sprzedać przy 100 kilach
7.dzisiaj zboże drogie więc tak trzeba tuczyć aby towarzysza jak najwcześniej sprzedać , to obniża koszty bytowe ale psuje niestety mięsność
8.najlepiej jest sprzedawać na wagę żywą po ówczesnym pokazaniu najlepszych faktur , ale pomału głupich coraz mniej
9.kiedyś sie spotkałem z małą wydajnością ale dlatego że z tych świń sciągali skóre bez parzenia , było tam o ile pamiętam 4 kilo mniej ale za to do ceny dorzucali tę wartość
lukas a gen Sikorski też była teoria spiskowa ? Po ekshumacji okazało się że nie zginął na skutek katastrofy lotniczej a pochowany zostal w kalesonach generał. tu nie trzeba teori spiskowej jak ginie prezydent najważniejsze osoby w wojsku szef IPN itd. to trzeba sie takiej "katastrofie" przyjrzeć bardziej niż cywilnym wypadkom lotniczym i wziąć pod uwagę mozliwość ewentualnego zamchu. Nie wiem czy oglądałeś kiedyś jakiś program w jaki sposób badane są przyczyny wypadków lotniczych ? Nawet muł z dna oceanu potrafia wydobywać na powierzchnię w poszukiwaniu np. jakiejś śrubki czy kabelka żeby cały samolot poskładać i dowiedzieć sie jakie dokładnie ma uszkodzenia, a w smoleńsku nawet wszystkich elementów samolotu nie pozbierano i nie poskładano w całość jak to sie przeważnie dzieje
-
turbogrocho49
- Posty: 2837
- Rejestracja: wtorek 03 lis 2009, 20:15
- Lokalizacja: lubelskie
co tam z nimi walczyć, putin i tak zęby wali z rusków tym bardziej z polaczków, Putin wrak odda i tak kiedy mu się żądnie podoba, a może i wcale go nie oddać, po prostu walczyć z nimi o ten smoleńsk, to jak z szablą porwać się na czołg.
Moim zdaniem też o zamachu nie było mowy, po prostu nieszczęśliwy wypadek, a że w samolocie akurat same osobistośći, to dlatego tak to się roztrząsa, jak by to byli zwykli ludzie, wszystko było by jasne, i zadnych śledztw by nie było.
Moim zdaniem też o zamachu nie było mowy, po prostu nieszczęśliwy wypadek, a że w samolocie akurat same osobistośći, to dlatego tak to się roztrząsa, jak by to byli zwykli ludzie, wszystko było by jasne, i zadnych śledztw by nie było.










