FORUM
CENY TRZODY
Wszyscy hodowcy zajeci, myślą ile za tuczniki wołać!
Z cenami zrobił sie niezły bajzel, niektórzy kupujący juz widza o wyższych cenach i je akceptują a do niektórych info o podwyżkach jeszce nie dotarło (albo udaja ze nie dotarło) i chca kupowac po staremu, albo wręcz twierdza że tucznik cąły czas tanieje...
Myślę ze te cenniki na cenyrolnicze.pl sa już troche nie aktualne! Panie Mateuszu może by jakaś nową sonde zrobić i troche odświerzyc te firmowe cenniki!
Z cenami zrobił sie niezły bajzel, niektórzy kupujący juz widza o wyższych cenach i je akceptują a do niektórych info o podwyżkach jeszce nie dotarło (albo udaja ze nie dotarło) i chca kupowac po staremu, albo wręcz twierdza że tucznik cąły czas tanieje...
Myślę ze te cenniki na cenyrolnicze.pl sa już troche nie aktualne! Panie Mateuszu może by jakaś nową sonde zrobić i troche odświerzyc te firmowe cenniki!
-
rafalwielkopolska
- Posty: 54
- Rejestracja: wtorek 05 kwie 2011, 09:26
- Muchozolali
- Posty: 3339
- Rejestracja: poniedziałek 28 maja 2007, 22:17
Jeśli ktoś może poczekać ( ma miejsce i zwierzaki nie przerastają) zawsze na pytanie kupującego odnośnie świnek można powiedzieć:
1. Ile pan proponuje
2. poczekam, zastanowię się
3. jeśli znów dzwoni, to po zbadaniu rynku przedstawić swoje warunki (oczywiście nieco wygórowane, żeby było z czego opuścić)
4. jeśli moja propozycja cenowa nie odpowiada, mówię, że sprzedawać nie muszę, poczekam. Zwykle telefon dzwoni i dochodzi do transakcji.
Gdy trzeba koniecznie już sprzedać, można blefować. To też czasem działa. Albo
przystać na warunki kupującego. To ostateczność.
1. Ile pan proponuje
2. poczekam, zastanowię się
3. jeśli znów dzwoni, to po zbadaniu rynku przedstawić swoje warunki (oczywiście nieco wygórowane, żeby było z czego opuścić)
4. jeśli moja propozycja cenowa nie odpowiada, mówię, że sprzedawać nie muszę, poczekam. Zwykle telefon dzwoni i dochodzi do transakcji.
Gdy trzeba koniecznie już sprzedać, można blefować. To też czasem działa. Albo
Krzywy co miał podać jak wszyscy idą w zaparte i udają że wszystko jest postaremu? Nikt nie chce sie wychylic przed szereg i przyznac że firmowy cennik juz nieaktualny, pozostaje poczta pantoflowa i nasze forum, na dzisiaj wymiana informacji na temat prawdziwych transakcyjnych cen jest niezwykle cenna! Jeśli sami nie wybadamy rynku to odbiorcy będą zwlekac ze zmainą cennków ile się da.
A wiec do roboty forumowicze, negocjować, sondować oraz informować, informować...
A wiec do roboty forumowicze, negocjować, sondować oraz informować, informować...
Niemcy u siebie dają 5,5, do nas dojedzie pewnie po 5,7. To jak sprzedać potem tak droga półtusze. Dokupia nasze po 5 i średnia ubojowa u nas wyjdzie po 5,35 czyli po około 1,64 euro
http://www.trzoda-chlewna.com.pl/index.php?&opcja=26002
dzieki polskich rolników dotacjom sprzedajemy z powodzeniem europejskie niemiecko polskie mięso niemcom i innym taniej niż od nich kupiliśmy. I wszyscy są zadowoleni. I niemcy którzy drogo sprzedaja i tanio od nas kupują i zagraniczne zm u nas bo robote mają a i te nasze małe zm które polskiego zbitego cenowo tucznika po 5 kupują też się cieszą bo tanio kupują a nadal w sklepach było bez obniżek. I im mniej świń u nas będzie i im więcej niemca tym taniej od nas będą kupować żeby się opłacało. Chyba że niemiec nie da to wtedy będzie na nasze świnie szok cenowy.
Na razie u niemca szykuje sie szok
http://www.farmer.pl/produkcja-zwierzec ... 41597.html
a u nas z 2 miesięcznych kolejek nagle okazuje sie że chłop odmówił ( bo swoje świnie w 4 kolejkach ustyawił) i żywca do oboju nagle moze zabraknac.
http://www.trzoda-chlewna.com.pl/index.php?&opcja=26002
dzieki polskich rolników dotacjom sprzedajemy z powodzeniem europejskie niemiecko polskie mięso niemcom i innym taniej niż od nich kupiliśmy. I wszyscy są zadowoleni. I niemcy którzy drogo sprzedaja i tanio od nas kupują i zagraniczne zm u nas bo robote mają a i te nasze małe zm które polskiego zbitego cenowo tucznika po 5 kupują też się cieszą bo tanio kupują a nadal w sklepach było bez obniżek. I im mniej świń u nas będzie i im więcej niemca tym taniej od nas będą kupować żeby się opłacało. Chyba że niemiec nie da to wtedy będzie na nasze świnie szok cenowy.
Na razie u niemca szykuje sie szok
http://www.farmer.pl/produkcja-zwierzec ... 41597.html
a u nas z 2 miesięcznych kolejek nagle okazuje sie że chłop odmówił ( bo swoje świnie w 4 kolejkach ustyawił) i żywca do oboju nagle moze zabraknac.
.baraki pisze:Krzywy co miał podać jak wszyscy idą w zaparte i udają że wszystko jest postaremu? Nikt nie chce sie wychylic przed szereg i przyznac że firmowy cennik juz nieaktualny, pozostaje poczta pantoflowa i nasze forum, na dzisiaj wymiana informacji na temat prawdziwych transakcyjnych cen jest niezwykle cenna! Jeśli sami nie wybadamy rynku to odbiorcy będą zwlekac ze zmainą cennków ile się da.
A wiec do roboty forumowicze, negocjować, sondować oraz informować, informować...
Zgadzam sie z tym bo w mojej ubojni twierdza ze na rynku krajowym bez zmian i pilnie chca odebrac towar zeby nie forum to bym w to uwierzyl!sorki za brak polskich znakow pisze z komorki
-
stan1069@o2.pl
- Posty: 5786
- Rejestracja: sobota 09 kwie 2011, 19:50
- Lokalizacja: Malopolska
Picuś albo m---cha - większość narodów zjada mięso wyprodukowane u siebie , to również dotyczy produktów niespożywczych
przygotowując się do akcesji do uni tego trzeba było się nauczyć na pierwszy rzut
a skoro towarzystwo tego nie zrozumialo i się nie nauczyło to będzie wpierdalać to co mu dowiozą i zapierdalać za darmo do śmierci
nakupiliscie sprzętu zachodniego do produkcji rolnej
pozostale duperele z Chin i myslicie że teraz będziecie drimlajlery kupować za świnie
gdzie ten Polak ma w koncu zarobić ???????????????
dobrze że to zboże jest 3 rok drogie , bo te świnie by były po 60 gr, za kilo
przygotowując się do akcesji do uni tego trzeba było się nauczyć na pierwszy rzut
a skoro towarzystwo tego nie zrozumialo i się nie nauczyło to będzie wpierdalać to co mu dowiozą i zapierdalać za darmo do śmierci
nakupiliscie sprzętu zachodniego do produkcji rolnej
pozostale duperele z Chin i myslicie że teraz będziecie drimlajlery kupować za świnie
gdzie ten Polak ma w koncu zarobić ???????????????
dobrze że to zboże jest 3 rok drogie , bo te świnie by były po 60 gr, za kilo
Ostatnio zmieniony czwartek 31 sty 2013, 09:56 przez stan1069@o2.pl, łącznie zmieniany 1 raz.
-
mateuszkonrad
- Posty: 1187
- Rejestracja: wtorek 04 lis 2008, 00:49
- Kontakt:
Szanowni Hodowcy i Producenci trzody chlewnej.
Prosimy o aktywny udział w tworzeniu działu 'Transakcje' w sekcji Tuczniki na portalu cenyrolnicze.pl!
Jak dotąd praktycznie jedynymi czynnymi użytkownikami są: Pan 'tabou' oraz Pani 'Maryla', a także Pan 'Pawelh', dzięki którym udało się nam poznać realnie obowiązujące stawki i które jak się okazuje (co nie jest z resztą niespodzianką) są wyższe, niż te oficjalnie publikowane przez ZM, ubojnie oraz pośredników.
Dział 'Transakcje' jest narzędziem dla Państwa, za pomocą którego w jasny, uporządkowany, klarowny i co najważniejsze w szybki sposób, można poinformować kolegów z branży o rzeczywistych stawkach transakcyjnych.
Mamy przykład z dzisiaj. Maksymalna oficjalne cena wg wagi żywej podana przez wystawiające się na portalu cenyrolnicze.pl firmy to 5,20 zł/kg. Natomiast wg informacji jednego z użytkowników forum TCh cena transakcyjna to nawet 5,40 zł/kg.
Jak najbardziej zrozumiałe są dla nas intencje skupujących. To jest ta strona barykady, której zależy by płacić jak najmniej. Wam Szanowni Hodowcy zależy natomiast, żeby uzyskać za odstawiany towar jak najwięcej.
Dział 'TRANSAKCJE' to bezpiecznik wiarygodności publikowanych cen w dziale 'Notowania'. Warto żebyście Państwo o tym pamiętali.
Pozdrawiam!
Prosimy o aktywny udział w tworzeniu działu 'Transakcje' w sekcji Tuczniki na portalu cenyrolnicze.pl!
Jak dotąd praktycznie jedynymi czynnymi użytkownikami są: Pan 'tabou' oraz Pani 'Maryla', a także Pan 'Pawelh', dzięki którym udało się nam poznać realnie obowiązujące stawki i które jak się okazuje (co nie jest z resztą niespodzianką) są wyższe, niż te oficjalnie publikowane przez ZM, ubojnie oraz pośredników.
Dział 'Transakcje' jest narzędziem dla Państwa, za pomocą którego w jasny, uporządkowany, klarowny i co najważniejsze w szybki sposób, można poinformować kolegów z branży o rzeczywistych stawkach transakcyjnych.
Mamy przykład z dzisiaj. Maksymalna oficjalne cena wg wagi żywej podana przez wystawiające się na portalu cenyrolnicze.pl firmy to 5,20 zł/kg. Natomiast wg informacji jednego z użytkowników forum TCh cena transakcyjna to nawet 5,40 zł/kg.
Jak najbardziej zrozumiałe są dla nas intencje skupujących. To jest ta strona barykady, której zależy by płacić jak najmniej. Wam Szanowni Hodowcy zależy natomiast, żeby uzyskać za odstawiany towar jak najwięcej.
Dział 'TRANSAKCJE' to bezpiecznik wiarygodności publikowanych cen w dziale 'Notowania'. Warto żebyście Państwo o tym pamiętali.
Pozdrawiam!
-
stan1069@o2.pl
- Posty: 5786
- Rejestracja: sobota 09 kwie 2011, 19:50
- Lokalizacja: Malopolska
Picuś dobrze pisze ! My tu mieliśmy pod puszczalskiego trolla i to pod kilkoma nazwami . Teraz boi się a nory wynurzyć i przyznać innym rację . Mercedesów miało zabraknąć , takie kokosy przewidywał polskim hodowcą trzody chlewnej .
Nie popadajcie w huraoptymizm z tymi podwyżkami . Drób dopiero co zaczął drożeć i już tanieje .
Nie popadajcie w huraoptymizm z tymi podwyżkami . Drób dopiero co zaczął drożeć i już tanieje .
Pisałem już dwa tygodnie temu, że świnki się skończyły, jak rozmawiałem z właścicielem lokalnej ubojni, pytając go czemu takie małe ilości ubija
Twierdził że na takie potrzeby , bo sprzedasz słaba,teraz sprzedasz wzrosła ale podaż tuczników spadła o60-70%
Zmuszony jest do ograniczenia ubojów z 5 do 2 tygodniowo
Niektórzy przetwórcy i skupujący myśleli , że to prawda o tak wysokim pogłowiu,a okazało się że to jednak , tylko sen-szkoda.

Twierdził że na takie potrzeby , bo sprzedasz słaba,teraz sprzedasz wzrosła ale podaż tuczników spadła o60-70%
Zmuszony jest do ograniczenia ubojów z 5 do 2 tygodniowo
Niektórzy przetwórcy i skupujący myśleli , że to prawda o tak wysokim pogłowiu,a okazało się że to jednak , tylko sen-szkoda.
- Muchozolali
- Posty: 3339
- Rejestracja: poniedziałek 28 maja 2007, 22:17
-
andrzej19570
- Posty: 1034
- Rejestracja: środa 20 lip 2011, 09:19
- Lokalizacja: CBY
-
andrzej19570
- Posty: 1034
- Rejestracja: środa 20 lip 2011, 09:19
- Lokalizacja: CBY
[quote="waldek66"]u nas zaczęły się kontrole odnośnie dobrostanu zwierząt normalnie horror, czepiają się wszystkiego a wymogi [kolega po kątroli powiedział że definitywnie kończy z hodowlą][/quote]
U Was - to znaczy jaki region ? Z tymi kontrolami to pewnie tak będzie....
Nasza weterynaria jest tak posr... przed Unią , że wszystko na wyrost musi być lepiej ! To samo było z ubojniami i zakładami mięsnymi jak musiały się dostosować. Przez to nie jeden zakład przeinwestował i musiał się zamknąć albo syndyk pozamykał !!!
U Was - to znaczy jaki region ? Z tymi kontrolami to pewnie tak będzie....
Nasza weterynaria jest tak posr... przed Unią , że wszystko na wyrost musi być lepiej ! To samo było z ubojniami i zakładami mięsnymi jak musiały się dostosować. Przez to nie jeden zakład przeinwestował i musiał się zamknąć albo syndyk pozamykał !!!
-
robert0169
- Posty: 971
- Rejestracja: sobota 16 sty 2010, 21:21
- Lokalizacja: swiętokrzyskie
Wygląda na to że nasz rzad robi co może żeby wykończyć tradycyjne Polskie rolnicztwo. Polski chłop miał według ich założen juz dawno zbankrutowac i upasć, miał zaraz po wstąpieniu do unii nie wytrzymac konkurencji na unijnym rynku i umrzec smiercią naturalną, żeby miec pewność że nieda sobie rady nie dano mu dopłat tak jak innym tylko 25% na otarcie łez.
A tu zong! Polski chłop nadal stoi i sie trzyma gospodarki rekami i nogami.
Więc jak sie nie dało go wykonczyc "niewidzialną reką rynku" to teraz sięga sie po metody administracyjne:
Administracyjnie wykonczyło się małe zakłady przetwórcze
Wspomogło sie unijnymi pieniędzmi rozwój koncernów mięsnych które mają w dupie polskiego tucznika i wola dopłacić złotówke i przywieźć od Niemca.
Administracyjnie zablokowąło sie rolnikowi mozliwość uboju, sprzedaży bezpośredniej czy przetworzenia własnej produkcji.
Teraz administracyjnie zakazuje sie chowu trzody w małych gospodarstwach, jednocześnie dając pieniądze na rozwój wielkich ferm.
To ja sie pytam co na to instytucje które stoja na straży Konstytucji? Pisze tam wyraźnie że w naszym kraju podstwaa ustroju rolnego jest gospodarstwo rodzinne! Czy administracyjne niszczenie gospodarstw rodzinnych jest zgodne z konstytucją? A może nasz rząd rozumie konstytucyjny zapis po swojemu i chce doprowadzić do takiej sytuacji jak w Danii w której 70% produkcji trzody należy do jednej rodziny, chyba do tego wszystko zmierza.
Gdyby rzad chciał pomóc polskim producentom trzody wystarczy umozliwic i wspomóc rozwój małych ubojni i przetwórstwa powiązanych z lokalnym rynkiem surowca i zbytu, umożliwic producentom tucznika handel wyprodukowanym w gospodarstwie towarem, wtedy bedziemy mieli pogłowie 20mln a nie 11.
A tu zong! Polski chłop nadal stoi i sie trzyma gospodarki rekami i nogami.
Więc jak sie nie dało go wykonczyc "niewidzialną reką rynku" to teraz sięga sie po metody administracyjne:
Administracyjnie wykonczyło się małe zakłady przetwórcze
Wspomogło sie unijnymi pieniędzmi rozwój koncernów mięsnych które mają w dupie polskiego tucznika i wola dopłacić złotówke i przywieźć od Niemca.
Administracyjnie zablokowąło sie rolnikowi mozliwość uboju, sprzedaży bezpośredniej czy przetworzenia własnej produkcji.
Teraz administracyjnie zakazuje sie chowu trzody w małych gospodarstwach, jednocześnie dając pieniądze na rozwój wielkich ferm.
To ja sie pytam co na to instytucje które stoja na straży Konstytucji? Pisze tam wyraźnie że w naszym kraju podstwaa ustroju rolnego jest gospodarstwo rodzinne! Czy administracyjne niszczenie gospodarstw rodzinnych jest zgodne z konstytucją? A może nasz rząd rozumie konstytucyjny zapis po swojemu i chce doprowadzić do takiej sytuacji jak w Danii w której 70% produkcji trzody należy do jednej rodziny, chyba do tego wszystko zmierza.
Gdyby rzad chciał pomóc polskim producentom trzody wystarczy umozliwic i wspomóc rozwój małych ubojni i przetwórstwa powiązanych z lokalnym rynkiem surowca i zbytu, umożliwic producentom tucznika handel wyprodukowanym w gospodarstwie towarem, wtedy bedziemy mieli pogłowie 20mln a nie 11.
kuj-pomorkie mierzą klatki, okna ,poziom światła w pomieszczeniu , wyd. wentylatorów ,świadectwa zdrowia zakupionych loszek ,sprawdzają syrenę alarmową i agregat prądotwórczy na wypadek braku prądu ,stacje deratyzacyjne ,świadectwa utylizacji padłych zwierząt , no karty leczenia zwierząt, kolega miał w szawce jakiś lekarstwo to nawet spr.nr. serii to tylko tak z grubsza
To wszystko zależy od tych nieproszonych gości,mnie odwiedzili w pażdzierniku -czepneli się księgi ,bo 5 lat miałem w du--ie,dali 2tygodnie na zaktualizowanie danych po czym opisali w protokole pokontrolnym takie cuda ,że sam się zdziwiłem czego ,ja nie spełniam ,po prostu wszystko było na TAK ,chyba mieli dobry dzień.Siwy pisze:U Was - to znaczy jaki region ? Z tymi kontrolami to pewnie tak będzie....waldek66 pisze:u nas zaczęły się kontrole odnośnie dobrostanu zwierząt normalnie horror, czepiają się wszystkiego a wymogi [kolega po kątroli powiedział że definitywnie kończy z hodowlą]
Nasza weterynaria jest tak posr... przed Unią , że wszystko na wyrost musi być lepiej ! To samo było z ubojniami i zakładami mięsnymi jak musiały się dostosować. Przez to nie jeden zakład przeinwestował i musiał się zamknąć albo syndyk pozamykał !!!










