FORUM
CENY TRZODY
- mytotoksyna1
- Posty: 6025
- Rejestracja: czwartek 15 paź 2009, 11:45
PO-pulista pisze:Możecie nie lubić 0909 z tego powodu że podaje niski ceny, ale tym swoim pisaniem robi dobrą robotę dla rolników. ZM pewnie już mają go na swoim celowniku za pisanie prawdy, a Marucha, Baraki oraz inni hura optymiści to są prawdziwi agenci ZM.Falco pisze:Czemu uważacie że 0909 to agent u jednego z potentatów mięsnych na naszym rynku? Takiemu powinno raczej zależeć na stymulowaniu produkcji tucznika przez rolników, w końcu na tym im powinno zależeć, żeby w przyszłości mieć dostęp do nieograniczonej ilości surowca w dobrej cenie, a nie narażanie się na jego brak i ewentualną bitwę cenową, w końcu nawet u niemca nie są w stanie bez końca produkować ze stratą. To co opowiada nie trzyma się logiki. Prędzej to jakiś świński cinkciarz, skupownik. Ale mnie się wydaje, że to raczej rolnik, producent trzody, jeden z nas (przynajmniej większości z nas) ma dużą farmę/fermę, który być może sporo zainwestował w tą produkcję, pewnie i z kredytu i teraz ma sraczkę ze strachu, że może wtopił i siedzi przed kompem, np. gdzieś w małopolskiej wsi i próbuje zniechęcić kolegów do produkcji, w końcu nic nie działa lepiej jak wywołanie sztucznej paniki na rynku, kto nie słyszał o efekcie stada baranów?
Niech mi ktoś przypomni, kto uczył się ekonomi rolniczej, może studiował na jakiejś uczelni rolniczej ekonomię, była taka teoria odnośnie prod. rolnej, nie pamiętam dokładnie, 5% nadwyżki produkcji daje spadek ceny rzędu 40% lub coś podobnego???
Zakłady mięsne też umieją liczyć, na pewno nie kupowały by u niemca po wyższej cenie kiedy mogłyby u nas po niższej. Pewnie ocenili, i chyba nie do końca słusznie, że u nas nie będzie tucznika, i mając w perspektywie teoretyczny wzrost kursu euro podpisali kontrakty na konkretną ilość w dobrej cenie. I głowę bym dał że kupili je nieco drożej niż teraz oferują nam cenę, ale też na pewno taniej niż obecne ceny osiągane na ich giełdzie. Nie jest też tak że cały niemiecki tucznik przyjechał wyłącznie do polski, Czesi i inni też je jedzą. Wzrost ceny u naszych sąsiadów to ewidentnie efekt kilu czynników, jeden z nich to zdjęcie nadwyżki z rynku, która powstała po tym numerze jaki wywinęła Rosja z zakazem importu (kiedyś nas to spotkało), też i po tym jak po wzrostach cen w europie azja więcej kupiła w USA i Brazyli, bo taniej mieli. U niemca potrafią działać wspólnie dla wspólnego dobra, u nas by było, ej, sąsiad, sprzedaj swoje po 4,5 na niemcy, bo u nas za dużo, jak wyjadą to cena wzrośnie, przynajmniej ja zarobię.
Nie da się wszystkiego przewidzieć, niby oczywista oczywistość, skoro sami produkujemy mniej niż zjadamy to i cena powinna rosnąć. Jak widać to nie zawsze się sprawdza i nikt nie da gwarancji że zadziała tak w przyszłości.
Jak w TV mówią że idzie świński dołek i spada pogłowie a już wcześniej przecież było najniższe od 3lat, to co robi większość? Kończy ze świniami? U większości z was powodem likwidacji loch były choroby (A i inne) a nie brak perspektyw, jak się mylę to mnie oświećcie.
Wg. danych dep. rolnictwa USA wyprodukowali w 2012 0 17tys sztuk tucznika mniej niż przed rokiem ale ilość mięsa i tak była większa bo została zrekompensowana przez wyższą masę ubojową (cytuję z cytau, więc mogę nie mieć racji) Taka ilość na taki kraj to nawet nie kropla w beczce wody.
Różne dane na temat prod. w Niemczech, jedni mówią, że rekordowa prod. tucznika, inne niewielki spadek liczebności loch ale niby taka poprawa produkcyjności, jeszcze inne mówią o rekordowym imporcie prosiąt - 11mln sztuk. To mniej więcej tyle ile na obecną chwilę ma wynosić całe pogłowie u nas. Jaki wniosek? W Niemczech stado loch utrzymuje się mniej więcej na stałym poziomie, skoro tyle zaimportowali musiała wzrosnąć ilość lub wielkość tuczarni, no chyba że wcześniej dzałały na max 70% co raczej nie prawdopodobne. Rekordowy eksport niemieckiej wieprzowiny podziałał na wyobraźnię tamtych rolników i sprowadzili dńczyka, holendra, belga czy inne francuzy. Czyli jak tamci tyle wyeksportowali a produkcja tucznika spadła u nich nie znacznie, czyli musieli zwiększyć ją u siebie. Wychodzi że produkcja świń biorąc średnią spadła nieznacznie, a na pewno mniej niż to podają media. Wszystko zależy jak liczyć.
TO CO NAPISANO POWYŻEJ TO -bzdury.
Gierek był w tym miejscu mądrzejszy!
Czyżbyśmy się cofali w lata siedemdziesiąte.
-
stan1069@o2.pl
- Posty: 5786
- Rejestracja: sobota 09 kwie 2011, 19:50
- Lokalizacja: Malopolska
Ten co wystawił to kupiłbaraki pisze:Tabu ile to na sztuce zysku nam wyjdzie? Bo ja internetowej nie śledze ostatnio.
kiedyś nie pamietam gdzie było ogłoszenie takie sztuczki robił gościu z jęczmieniem
jak chciał kupic to wystawiał ogromne ilości do sprzedania jęczmienia po dosyć niskich cenach
jak już nakupił to trzeba było sprzedać
miał łatwy nr. telefonu do zapamiętania
tak sie dzisiaj handluje
-
PO-pulista
- Posty: 1018
- Rejestracja: sobota 02 lut 2008, 19:19
- Lokalizacja: Wielkopolska
mytotoksyna1 pisze:PO-pulista pisze:Możecie nie lubić 0909 z tego powodu że podaje niski ceny, ale tym swoim pisaniem robi dobrą robotę dla rolników. ZM pewnie już mają go na swoim celowniku za pisanie prawdy, a Marucha, Baraki oraz inni hura optymiści to są prawdziwi agenci ZM.Falco pisze:Czemu uważacie że 0909 to agent u jednego z potentatów mięsnych na naszym rynku? Takiemu powinno raczej zależeć na stymulowaniu produkcji tucznika przez rolników, w końcu na tym im powinno zależeć, żeby w przyszłości mieć dostęp do nieograniczonej ilości surowca w dobrej cenie, a nie narażanie się na jego brak i ewentualną bitwę cenową, w końcu nawet u niemca nie są w stanie bez końca produkować ze stratą. To co opowiada nie trzyma się logiki. Prędzej to jakiś świński cinkciarz, skupownik. Ale mnie się wydaje, że to raczej rolnik, producent trzody, jeden z nas (przynajmniej większości z nas) ma dużą farmę/fermę, który być może sporo zainwestował w tą produkcję, pewnie i z kredytu i teraz ma sraczkę ze strachu, że może wtopił i siedzi przed kompem, np. gdzieś w małopolskiej wsi i próbuje zniechęcić kolegów do produkcji, w końcu nic nie działa lepiej jak wywołanie sztucznej paniki na rynku, kto nie słyszał o efekcie stada baranów?
Niech mi ktoś przypomni, kto uczył się ekonomi rolniczej, może studiował na jakiejś uczelni rolniczej ekonomię, była taka teoria odnośnie prod. rolnej, nie pamiętam dokładnie, 5% nadwyżki produkcji daje spadek ceny rzędu 40% lub coś podobnego???
Zakłady mięsne też umieją liczyć, na pewno nie kupowały by u niemca po wyższej cenie kiedy mogłyby u nas po niższej. Pewnie ocenili, i chyba nie do końca słusznie, że u nas nie będzie tucznika, i mając w perspektywie teoretyczny wzrost kursu euro podpisali kontrakty na konkretną ilość w dobrej cenie. I głowę bym dał że kupili je nieco drożej niż teraz oferują nam cenę, ale też na pewno taniej niż obecne ceny osiągane na ich giełdzie. Nie jest też tak że cały niemiecki tucznik przyjechał wyłącznie do polski, Czesi i inni też je jedzą. Wzrost ceny u naszych sąsiadów to ewidentnie efekt kilu czynników, jeden z nich to zdjęcie nadwyżki z rynku, która powstała po tym numerze jaki wywinęła Rosja z zakazem importu (kiedyś nas to spotkało), też i po tym jak po wzrostach cen w europie azja więcej kupiła w USA i Brazyli, bo taniej mieli. U niemca potrafią działać wspólnie dla wspólnego dobra, u nas by było, ej, sąsiad, sprzedaj swoje po 4,5 na niemcy, bo u nas za dużo, jak wyjadą to cena wzrośnie, przynajmniej ja zarobię.
Nie da się wszystkiego przewidzieć, niby oczywista oczywistość, skoro sami produkujemy mniej niż zjadamy to i cena powinna rosnąć. Jak widać to nie zawsze się sprawdza i nikt nie da gwarancji że zadziała tak w przyszłości.
Jak w TV mówią że idzie świński dołek i spada pogłowie a już wcześniej przecież było najniższe od 3lat, to co robi większość? Kończy ze świniami? U większości z was powodem likwidacji loch były choroby (A i inne) a nie brak perspektyw, jak się mylę to mnie oświećcie.
Wg. danych dep. rolnictwa USA wyprodukowali w 2012 0 17tys sztuk tucznika mniej niż przed rokiem ale ilość mięsa i tak była większa bo została zrekompensowana przez wyższą masę ubojową (cytuję z cytau, więc mogę nie mieć racji) Taka ilość na taki kraj to nawet nie kropla w beczce wody.
Różne dane na temat prod. w Niemczech, jedni mówią, że rekordowa prod. tucznika, inne niewielki spadek liczebności loch ale niby taka poprawa produkcyjności, jeszcze inne mówią o rekordowym imporcie prosiąt - 11mln sztuk. To mniej więcej tyle ile na obecną chwilę ma wynosić całe pogłowie u nas. Jaki wniosek? W Niemczech stado loch utrzymuje się mniej więcej na stałym poziomie, skoro tyle zaimportowali musiała wzrosnąć ilość lub wielkość tuczarni, no chyba że wcześniej dzałały na max 70% co raczej nie prawdopodobne. Rekordowy eksport niemieckiej wieprzowiny podziałał na wyobraźnię tamtych rolników i sprowadzili dńczyka, holendra, belga czy inne francuzy. Czyli jak tamci tyle wyeksportowali a produkcja tucznika spadła u nich nie znacznie, czyli musieli zwiększyć ją u siebie. Wychodzi że produkcja świń biorąc średnią spadła nieznacznie, a na pewno mniej niż to podają media. Wszystko zależy jak liczyć.
TO CO NAPISANO POWYŻEJ TO -bzdury.
Gierek był w tym miejscu mądrzejszy!
Czyżbyśmy się cofali w lata siedemdziesiąte.
To w czym ten Gierek był mądrzejszy, pewnie w uprawie propagandy sukcesu.
juz Tobie populisto odpowiadam rok 70 Gierek zaczyna ogolna bieda traktory tylko w PGR jeden zetorek na trzy wioski nie wszedzie jest prad drogi jeszcze brukowe gminne a nawet wojewudzkie budynki to pozostalosci przed wojenne PKS to tylko stare "ogurki" PKP to byla juz firma ludzie usta wiali zegarki gdy przejezdzal pociag i niezwykle ciezka praca ludzi nie prawda jest ze za Gierka tylko czy sie stoi czy sie lezy tysiac sie nalezy ,nygusy byly sa i beda wmiescie powiatowym bylo 30 do 40 urzednikuw i kilkanascie zaqkladow pracy Lata 80 prawie w kazdym gospodarstwie Ursus imaszyny i zaczynaja sie pojawiac Bizony nawet nowe u rolnikow prad wszedzie drogi ch cial bym jezdzic dzis po takich drogach wojewodzkich jak w latach 80 pks autosany PKP kazdy najmniejszy dworzec ogrzewany przejazdy strzezone dzis STOP i koniec PKP i tak by mozna wymieniac w kazdej dziedzinie i byla praca praca i jeszcze raz praca no i 35 mld dolarow dlugu Dzis co mamy ,prawie wszystko import bezrobocie bezrobocie urzednikow policjantow kontroli od cholery i dlugow 300 czy 400 mld sami nie wiemy jakies zadluzenie wewnetrzne 1000 mld zl kilka mln polakow wyjechalo Eksterminacja narodu polskiego i kupa zdrajcow ktorzy mienia sie nazywac naszymi dobroczyncami ktorzy mowia Tak MI Dopomuz Bug i klekaja z reka na sercu
-
turbogrocho49
- Posty: 2837
- Rejestracja: wtorek 03 lis 2009, 20:15
- Lokalizacja: lubelskie
tak samo mówi mój ojciec że te czasy już nie wrócą, opowiadał że na jednym roku postawił stodołe i oborę, kupił ciagnik i przyczepę, i to bez grosza kredytu, mówił że atmosfera w społoczeństwie tez była o wiele lepsza. Moim zdaniem były rzeczy dobre jak i złe. Tak samo jak i dzisiaj sa zeczy dobre i zle
wierzcie ze bylo bardzo ciezko ,lecz byly perspektywy i bylo widac ze ciagle sie poprawia Czy dzisiaj bez pomocy bogatych rodzicow mozna pomarzyc o mieszkaniu czy domie NIE ,a wtedy zaleznie od wyksztalcenia i umiejetnosci bylo to pewne co prawda ci mniej zdolni czy pracowici musieli troche poczekac lub brac mieszkanie zakladowe ,wPGR ale lacznie z praca Praca byla platna mieszkanie gratis W PGR nie bylo nawe prezesa od mieszkan i niezle to funkcjonowalo Zniszczenie pgr bylo celowe i to ze szkoda dla wszystkich ,moglo to przebiegac powoli i ewoluowac do obranego celu bez tego calego zlodziejstwa Nigdy nie mialem nic wspolnego zPGR mieszkam w wiosce ktora przed wojna zostala wydzielona z majatku ziemskiego za dlugi wobec Panstwa Panstwo Polskie w1938 i39 podzielilo ziemie po 12,5 ha i na kazdej wybudowalo dom z budynkiem gospodarczym i drewniana stodole Budynki murowane stoja do dzis Gospodarstwa czesciowo zostaly sprzedane przed wojna "na splate" reszta po wojnie rowniez bylym pracownikom dziedzica A jak to wyglada dzisiaj Dzisiaj to jest propaganda i oszustwo,ale zeby to zrozumiec to trzeba troche przezyc ,bo historia jest teraz pisana pod dzisiejsza propagande
"bo historia jest teraz pisana pod dzisiejsza propagande" bardzo dobre stwierdzenie! Historia kołem sie toczy.
A powolne wycofywanie lekcji historii ze szkół ma pomóc w tej propagandzie,bo o przekłamywaniu historii już nie wspomnę.
A to że nie było lekko to widomo samo nic nie przyjdzie ,ale jak widzisz efekty swojej pracy i widzisz że ta praca stwarza perspektywy na przyszłość to nie odczówa sie tak bardzo jej trudów.
A powolne wycofywanie lekcji historii ze szkół ma pomóc w tej propagandzie,bo o przekłamywaniu historii już nie wspomnę.
A to że nie było lekko to widomo samo nic nie przyjdzie ,ale jak widzisz efekty swojej pracy i widzisz że ta praca stwarza perspektywy na przyszłość to nie odczówa sie tak bardzo jej trudów.
-
PO-pulista
- Posty: 1018
- Rejestracja: sobota 02 lut 2008, 19:19
- Lokalizacja: Wielkopolska
Ty mi tu Stanisław tych lat nie potrzebujesz wspominać gdyż ja te lata dobrze pamiętam. Ty przedstawiłeś dobre strony rządów Gierka ja się z tym zgadzam ale były i też czarne strony jego rządów.Stanislaw pisze:juz Tobie populisto odpowiadam rok 70 Gierek zaczyna ogolna bieda traktory tylko w PGR jeden zetorek na trzy wioski nie wszedzie jest prad drogi jeszcze brukowe gminne a nawet wojewudzkie budynki to pozostalosci przed wojenne PKS to tylko stare "ogurki" PKP to byla juz firma ludzie usta wiali zegarki gdy przejezdzal pociag i niezwykle ciezka praca ludzi nie prawda jest ze za Gierka tylko czy sie stoi czy sie lezy tysiac sie nalezy ,nygusy byly sa i beda wmiescie powiatowym bylo 30 do 40 urzednikuw i kilkanascie zaqkladow pracy Lata 80 prawie w kazdym gospodarstwie Ursus imaszyny i zaczynaja sie pojawiac Bizony nawet nowe u rolnikow prad wszedzie drogi ch cial bym jezdzic dzis po takich drogach wojewodzkich jak w latach 80 pks autosany PKP kazdy najmniejszy dworzec ogrzewany przejazdy strzezone dzis STOP i koniec PKP i tak by mozna wymieniac w kazdej dziedzinie i byla praca praca i jeszcze raz praca no i 35 mld dolarow dlugu Dzis co mamy ,prawie wszystko import bezrobocie bezrobocie urzednikow policjantow kontroli od cholery i dlugow 300 czy 400 mld sami nie wiemy jakies zadluzenie wewnetrzne 1000 mld zl kilka mln polakow wyjechalo Eksterminacja narodu polskiego i kupa zdrajcow ktorzy mienia sie nazywac naszymi dobroczyncami ktorzy mowia Tak MI Dopomuz Bug i klekaja z reka na sercu
Mi na przykład najlepiej powodziło się w latach 1980-1989 i co teraz mam wychwalać Jaruzelskiego za co niby. W tym czasie przeżyłem młodość i wszystko wydawało się piękne. Można było się budować wymieniać nowe samochody na jeszcze nowsze kupować nowy sprzęt rolniczy. Co prawda trzeba było się nad tym nabiegać ale jak ktoś miał chęci do pracy to można było żyć. Nie zepsuje mi obrazu tych lat nawet rok spędzony w WP. całkowicie zmarnowany dla gospodarstwa. Ale takie to były czasy które tak ja te obecne mają swoje dobre i złe strony.
Co do oceny obecnego stanu gospodarki Polski to się z Tobą całkowicie zgadzam.
komunisci dzis to przewaznie biznesmeni nowo bogaccy wielu samorzadowcow i wyzej Krzyzacy tez przegrali bitwe ale ich biznesow nie zniszczyl nawet Hold pruski Panoszyli sie w Polsce do drugiej wojny i tak samo jest z naszymi niby komunistami zrzucili czerwone plaszcze i zalozyli garnitury i nie interesuje ich los Polakow za pare srebrnikow zrobia co im kaza Sprawiedliwoscia dla nich bedzie to ze nic stad nie zabiora,atam o kase sie nie zapytaja tylko o dobre postepowanie Chociaz im latwiej wierzyc ze TAM nic nie ma Znam to z rozmow poniewaz mamy "zydzi i chrzescijanie"obowiazek ich upominac ze zle czynia dziwne slowa jak dla kogo Najlepiej osmieszyc wysmiac oszukac i zniszczyc ale to nie jest chrzescijanskie postepowanie
-
turbogrocho49
- Posty: 2837
- Rejestracja: wtorek 03 lis 2009, 20:15
- Lokalizacja: lubelskie
Widzę ,że niektórzy z Was , z nostalgią i rozrzewnieniem wspominają czasy PRLu ...widocznie zbyt szybko zapomnieliście o "komitetach kolejkowych" i "ogonkach" przed sklepami , reglamentacji wszystkiego(kartki) prócz octu , którego też było brak.
Jedyną rzeczą z tamtych lat ,jaką miło wspominam jest zapach pomarańczy ...wszak były tylko na święta
Jedyną rzeczą z tamtych lat ,jaką miło wspominam jest zapach pomarańczy ...wszak były tylko na święta
bezbarwny ty lata 80 90 znasz chyba tylko z dzisiejszej propagandy wkurwia mnie takie gadanie porownaj lata 50 lata 80 i dzis gdzie ten skok cywilizacyjny ktory byl wtedy jest w telefonach komputerach samochodach traktorach tylko wymien jedna polska marke Wtedy byl ursus bizon stalowa wola swidnik stocznie cegielski romet itak mozna dlugo Prosze wymieniaj dzis I zeby nie bylo pochodze z biednej wielodzietnej rodziny z ktorej nikt nibyl wPZPR Czy cos z tego rozumiecie roczniki pow 80 Te marki sluza w waszych gospodarstwach do dzis tylko czesci do nich produkuja hindusi Niemcy i inni nam nawet to sie nie oplaca Co po PRLu zniszczyc rozkrasc sprywatyzowac to tak jak byscie chcieli przepuscic gospodarstwo bo przecierz zbuduje sie nowe piekniejsze kiedys NIGDY
A dzis załatwią nas hodowców świń tymi cenami bo ile jeszcze można ciąć koszty .Z tego co ja się oriętuje ci mali narzekją na tych co dużo sztuk sprzedają i to przez to ceny spadają, a ci co dużo sztuk sprzedają liczą na to że wypadną zhodowli .Tylko my co mamy duże chlewnie to i duże kredyty i do bankructwa blisko . Ten mały dopłaty i rente i wypłate dołoży do świń i jeszcze długo wytrzyma . A naszemu rządowi to brdzą na ręke bo żeby coś zrobić trzeba dać pieniądze których niema bo tak wyrządził .wojce pisze:Za jednego świniaka za komuny ojciec przywiózł przyczepę węgla ,za litr mleka kupił litr ropy ,z 11 ha gospodarstwa postawił 3 domy jedną chlewnie fakt ,że dziadek po znajomości wszystkie materiały załatwiał ,a dziś![]()
agent na pustym skupie siedzi a PINI nie próżnuje. Ceny trochę w górę.
http://www.pinipolonia.com/cennik-skupu
http://www.pinipolonia.com/cennik-skupu










