FORUM
CENY TRZODY
-
stan1069@o2.pl
- Posty: 5786
- Rejestracja: sobota 09 kwie 2011, 19:50
- Lokalizacja: Malopolska
Nie dzwoniłem bo Ci wierzePablo80 pisze:To miałeś każdą zważoną i pokolei przyporządkowałeś wage żywą z wbc, teraz rozumiem. To po zrzutce 2% z 75 chociaż wyszło wybicie? Mięsność też masakra. Po 5 zł pewnie wyszły. To u mnie po 5 na skupie pakowali z wózków. Stan miałeś sprawdzić ten skup, dzwoniłeś?
po Niedzieli zadzwonie i nie wykluczone że sprzedam na tym skupie
podśmiechujecie się z tych świń na wózkach ale się im dobrze przyjrzyjcie bo połowa jest lepszych od tych co są ładowane w ilościach całosamochodowych
większość inseminuje mięsnymi knurami , jak locha jako taka to tucznik piekny
Ostatnio zmieniony sobota 02 mar 2013, 11:06 przez stan1069@o2.pl, łącznie zmieniany 1 raz.
-
stan1069@o2.pl
- Posty: 5786
- Rejestracja: sobota 09 kwie 2011, 19:50
- Lokalizacja: Malopolska
1. jak by wiedzieli albo widzieli że ważył to by go bali się oskubaćbrzydal pisze:na pewno kukurudza nie spowodaowały by spadku wubojności o 5 % podejrzewam że na parowanych ziemniakach powinna wyjśc lepsza wybojność i miesność niż barakiemu animex zrobił jak śwonie jadły normalnie w autokarmikach to wybojność nie ma prawa zpaść po kukurydzy
2.każde grabie grabią do siebie
3. Baraki z tą qq eksperymentuje , kiedys pisał że 70% daje , a tego chyba się nie da w paśniki puścić , jak je karmi z ręki a ważył po żarciu to wszystko możliwe
4. jak zważył to towarzystwo po żywieniu do woli to wydajność niska i powinien się upomnieć i sprawe wyjaśnić
kurczak który ma światło na okrągło żołądek ma taki mały że nawet go nie można znależć
to samo jest ze świnią , kiedyś jak żarły z mieszalnika na mokro jak przed sprzedaża zeżarły po wiadrze to jak dojechałem do skupu to się na wózku przez gumofilce przelewało , tyle nażygały
a świnia która ma stały dostęp do paszy to ma żołądek jak wróbel
Dzisiaj ubiliśmy tucznika:
Waga żywa: 171,5
Półtusze bez sadła: 145
Wydajność 84%
Świniak złapany z kojca prosto od karmika.
A grubość słoniny możecie sobie zobaczyc tutaj:
http://imageshack.us/a/img442/6662/dscf1314c.jpg
I jak to sie ma do wydajności z animexu?
Waga żywa: 171,5
Półtusze bez sadła: 145
Wydajność 84%
Świniak złapany z kojca prosto od karmika.
A grubość słoniny możecie sobie zobaczyc tutaj:
http://imageshack.us/a/img442/6662/dscf1314c.jpg
I jak to sie ma do wydajności z animexu?
no więc widzis, róznica 4% nie wzięła się znikąd, przy bydle też tak jest im większa sztuka, tym lepsza wydajność, oczywiście pewnie jakieś tam wyjątki pewnie są. Co do wbc kiedyś widziałem w ubojni jak koleś tarował wagę hakami na których były nabite 2 nerki wieprzowe, niby nie dużo, ale waga ma być wagą.
Baraki, a to aby twój świniak jest? Bo przecież na kuku powinny mieć dużo żółtej słoniny a tu ani słoniny ani żółci.baraki pisze:Dzisiaj ubiliśmy tucznika:
Waga żywa: 171,5
Półtusze bez sadła: 145
Wydajność 84%
Świniak złapany z kojca prosto od karmika.
A grubość słoniny możecie sobie zobaczyc tutaj:
http://imageshack.us/a/img442/6662/dscf1314c.jpg
I jak to sie ma do wydajności z animexu?
A tak na poważnie to pasze które robisz ( wg receptur które były na forum) są aż zanadto dobre. Powiem nawet tryskające nadmiarem wszystkiego. Powiem jeszcze że przy tej ilości białka sojowego i nadwyżce aminokwasów wszelkich twoje świniaki wcale słoniny nie mają i może ich aparat sfiksował bo jeszcze takich świń nie oglądał.
Zaproponuj im na piśmie błyskawiczne rozwiązanie. Skoro żadnej umowy nie mieliście na piśmie to jak wystawisz swoją fakture to powinni ci za nią zapłacić a swoich racji dochodzić w sądzie. Tak to chyba działa. Fakturę należy opłacić. Napisz im jak najszybciej żeby ich przestrawiciel przyjechał i wybrał sobie ze stada kilka tuczników które zważycie na twojej wadze. Niech będą prosto z paśnika. Ubijcie je w pobliskiej ubojni a mięsność zmierzycie aparatem ubojni albo legalną i dopuszczoną do użytku metodą linijkową. I jak wyjdzie tak będzie. Jeżeli się nie zgodzą to zrób to sam w obecności osoby urzędowej ( sołtys), może jeszcze ktoś z Polsusu lub innych. Fakturę wystaw niech zapłącą a jak nie to sąd. Aby uniknąć przeciągania zapłaty bo przecież pracujemy dla pieniędzy i kasa potrzebna można wystawić 2 faktury. Jedną na wubec i zapłatę według ich oceny a drugą jako na brakujące kilogramy i dopłatę za zaniżoną jak widać mięsność. Kasę ci zapłacą za bezsporne a sporne będzie w sądzie i trwać będzie pewnie latami, ale czym ryzykujesz? Najwyżej jeszcze kilka zmarnowanych złotówek i czas.
Pawlak z Kargulem mógł kabana przemalować, ale mięsność nie może wynosić 60 procent w poniedziałek a 54 procent w środę. Takie rzeczy to tylko w Erze. Zbieraj dokumenty, rozliczenia wubecowe z poprzednich sprzedaży i pasuje jeszcze abyś następnego uboju niedługo dokonał w porządnej ubojni z rozliczeniem wubec. Można też w animeksie jeszcze raz ale ważone u ciebie potem po drodze gdzieś na wozówce. Potem u nich żywa w zakłądzie a potem bądź przy uboju a jak mięsność będzie znowu około 50 to jest legalna metoda linijkowa. Życzę powodzenia. Nie chciałbym być w twojej skórze. Nerwy nerwy nerwy i bezsilność. Mam od kilku lat podobną sprawę w sądzie. Sporną. Ale nie o mięsność czy wydajność.
Ale też sprzedawałem do jednego zakładu gdzie było podobnie jak u ciebie. U innych świnie były dobre i wydajne a tu nagle w zakładzie ABC pierwsza dostawa cienka a 2 jeszcze słabsza. Następna dostawa do normalnego zakładu i świnie normatywne. Na szczęście umowa była na żywo u mnie i napisałem faktury według umowy.
metoda ZP.
zaraz pogrzebię w necie, jak nie to po niedzieli mam to opisane dokładnie w jakimś czasopiśmie.
Z dniem 12 grudnia 2011 r. weszła w życie Decyzja wykonawcza Komisji 2011/506/UE: z dnia
16 sierpnia 2011 r. zmieniająca decyzję 2005/240/WE zatwierdzającą metody klasyfikacji tusz
wieprzowych w Polsce (tekst opublikowany w Dzienniku Urzędowym UE L 2093 z dnia 17.08.2011
roku). Decyzja wprowadziła nowe równania regresji w stosowanych dotychczas w Polsce metodach
klasyfikacji, tj. Ultra-fom 300, Sydel-CGM, Autofom, IM-03 oraz zatwierdza cztery nowe metody
klasyfikacji: Autofom III, CSB Image meater (CSB), Fat-O-Meater II (FOM II), metodę ręczną
ZP.
zaraz pogrzebię w necie, jak nie to po niedzieli mam to opisane dokładnie w jakimś czasopiśmie.
Z dniem 12 grudnia 2011 r. weszła w życie Decyzja wykonawcza Komisji 2011/506/UE: z dnia
16 sierpnia 2011 r. zmieniająca decyzję 2005/240/WE zatwierdzającą metody klasyfikacji tusz
wieprzowych w Polsce (tekst opublikowany w Dzienniku Urzędowym UE L 2093 z dnia 17.08.2011
roku). Decyzja wprowadziła nowe równania regresji w stosowanych dotychczas w Polsce metodach
klasyfikacji, tj. Ultra-fom 300, Sydel-CGM, Autofom, IM-03 oraz zatwierdza cztery nowe metody
klasyfikacji: Autofom III, CSB Image meater (CSB), Fat-O-Meater II (FOM II), metodę ręczną
ZP.
-
turbogrocho49
- Posty: 2837
- Rejestracja: wtorek 03 lis 2009, 20:15
- Lokalizacja: lubelskie
http://nowastrona.polsus.pl/photos/info ... _nr_13.pdf
ale coś jeszcze przynajmniej drukują
ale coś jeszcze przynajmniej drukują
- Muchozolali
- Posty: 3339
- Rejestracja: poniedziałek 28 maja 2007, 22:17
przyżyciowo półtusze
pewnie że można ale nie jest to metoda zatwierdzona do pomiaru przez ue i opublikowana. W sądzie mogą być z tym problemy.
Dobry rzeźnik to na oko oceni. Kiedyś taki jeden wybierał mi z kojców co mu się podobało a to co niby było kiepskie to szło do zm i miało 57,5 procent. Powiedziałem mu że po kojcach biegał mi nie będzie bo się na świniach nie zna i albo bierze jak leci albo nie bierze. Odtąd bierze jak leci.
Teraz myślę że może on naocznie wybierał mi eski w e zostawiał. Może. Jeszcze inny mówił że mam mało mięsne świnie bo u znajomego podobno takie dupiaste są a moje nie. Może i dupiaste były mało ale on na wybecu miał 55 a u mnie 57-58. Do mięsności schabiaste muszą być a nie dupiaste. Ale każdy ma prawo kupować co mu pasuje.
pewnie że można ale nie jest to metoda zatwierdzona do pomiaru przez ue i opublikowana. W sądzie mogą być z tym problemy.
Dobry rzeźnik to na oko oceni. Kiedyś taki jeden wybierał mi z kojców co mu się podobało a to co niby było kiepskie to szło do zm i miało 57,5 procent. Powiedziałem mu że po kojcach biegał mi nie będzie bo się na świniach nie zna i albo bierze jak leci albo nie bierze. Odtąd bierze jak leci.
Teraz myślę że może on naocznie wybierał mi eski w e zostawiał. Może. Jeszcze inny mówił że mam mało mięsne świnie bo u znajomego podobno takie dupiaste są a moje nie. Może i dupiaste były mało ale on na wybecu miał 55 a u mnie 57-58. Do mięsności schabiaste muszą być a nie dupiaste. Ale każdy ma prawo kupować co mu pasuje.
Ostatnio zmieniony sobota 02 mar 2013, 20:18 przez tabou, łącznie zmieniany 1 raz.
- Muchozolali
- Posty: 3339
- Rejestracja: poniedziałek 28 maja 2007, 22:17
Moim zdaniem to można rozwiązać tak:
Wprowadzić jeden obowiazujący w całej polsce wzór umowy na sprzedaż wbc według której ubojnia może pokroić półtusze na kawałki dopiero wtedy gdy rolnik dostanie wynik wbc np mailem czy faksem. W przypadku jesli rolnik nie zgodzi się z wynikami ma miec możliwość wykonania powtórnej oceny mięsniości i ważenia.
Można by zrobic zrzute na taki aparacik:
http://www.bva.com.pl/index.php/produkt ... o-aparacie
I wtedy jedziemy do ubojni i komisyjnie weryfikujemy, chocby wyrywkowo kilka półtusz z partii, jeśli odchyłka jest ponad normę to nakładamy porzadne karę umowną.
Wprowadzić jeden obowiazujący w całej polsce wzór umowy na sprzedaż wbc według której ubojnia może pokroić półtusze na kawałki dopiero wtedy gdy rolnik dostanie wynik wbc np mailem czy faksem. W przypadku jesli rolnik nie zgodzi się z wynikami ma miec możliwość wykonania powtórnej oceny mięsniości i ważenia.
Można by zrobic zrzute na taki aparacik:
http://www.bva.com.pl/index.php/produkt ... o-aparacie
I wtedy jedziemy do ubojni i komisyjnie weryfikujemy, chocby wyrywkowo kilka półtusz z partii, jeśli odchyłka jest ponad normę to nakładamy porzadne karę umowną.
- Muchozolali
- Posty: 3339
- Rejestracja: poniedziałek 28 maja 2007, 22:17
-
stan1069@o2.pl
- Posty: 5786
- Rejestracja: sobota 09 kwie 2011, 19:50
- Lokalizacja: Malopolska
-
prosiaczek
- Posty: 215
- Rejestracja: sobota 07 cze 2008, 17:06
"Baraki"
1. Wszystkie dopuszczone do stosowania w Polsce aparaty szcują mięsność TYLKO na tuszach ciepłych, więc ponowny pomiar nie wchodzi w rachubę.
2. Kontrola może polegać na sprawdzeniu miejsca przyłożenia aparatu (zgodnie z przepisami każdy aparat pozostawia ślad na tuszy) - miejsce pomiaru jest ściśle okreslone. Po drugie kontrolerzy z IHARS-u sprawdzają raporty klasyfikacjyjne. Są dwa pomiary grubości słoniny i oka polędwicy i jakoś na podstawie tych wyników oceniają rzetelność pomiaru. Na pewno robią to na jakiejś próbie i pewnie dopuszczona jest jakaś tolerancja błędów poniżej której nie mogą podważyć rzetelności pomiaru.
3. Jeśli chodzi o rozliczenie (czy nie kantują) to tylko nie wiem jak długo powinien być trzymany protokół z klasyfikacji ale można np. sprawdzić raport, który dostaje rolnik z protokołem klasyfikacji. Powinien być ten sam wynik - to na pewno sprawdzają inspektorzy, ale jak zwykle wyrywkowo i losowo.
4. Chyba niemożliwe jest wymuszenie zapisu w umowach o pozostawieniu tusz do czasu akceptacji wyniku przez rolnika - zwykle zakłady rozbierają półtusze na drugi dzień od rana. Nawet jeżeli powstanie spór to i tak musi go rozstrzygnąć osoba posiadająca kwalifikacje i wiedzę. Na "wydaje mi się" - nikogo nie można posądzać.
Najlepiej - moim zdaniem odwoływać się do WIJHARS-u (Wojewódzki Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych).
5. Ja bym poprosił WIJHARS o zaświadczenie czy w zakładzie do którego oddajecie tuczniki wszystkie aparaty pracują na nowym równaniu regresji, bo po pierwsze różnica 2 i więcej punktów na mięsności pomiędzy różnymi zakładami to jest stanowczo za duża, a po drugie nowe równanie podwyższyło mięsność na tej samej śwince od 1,5 nawet do 2 i więcej procent. Najwięcej na nowym równaniu regresji skorzystały słabsze tuczniki. Nowe równanie obowiązuje od 12 grudnia 2011 roku - sprawdźcie wyniki przed tą datą i po niej, najlepiej jak by dotyczyły tej samej partii.
1. Wszystkie dopuszczone do stosowania w Polsce aparaty szcują mięsność TYLKO na tuszach ciepłych, więc ponowny pomiar nie wchodzi w rachubę.
2. Kontrola może polegać na sprawdzeniu miejsca przyłożenia aparatu (zgodnie z przepisami każdy aparat pozostawia ślad na tuszy) - miejsce pomiaru jest ściśle okreslone. Po drugie kontrolerzy z IHARS-u sprawdzają raporty klasyfikacjyjne. Są dwa pomiary grubości słoniny i oka polędwicy i jakoś na podstawie tych wyników oceniają rzetelność pomiaru. Na pewno robią to na jakiejś próbie i pewnie dopuszczona jest jakaś tolerancja błędów poniżej której nie mogą podważyć rzetelności pomiaru.
3. Jeśli chodzi o rozliczenie (czy nie kantują) to tylko nie wiem jak długo powinien być trzymany protokół z klasyfikacji ale można np. sprawdzić raport, który dostaje rolnik z protokołem klasyfikacji. Powinien być ten sam wynik - to na pewno sprawdzają inspektorzy, ale jak zwykle wyrywkowo i losowo.
4. Chyba niemożliwe jest wymuszenie zapisu w umowach o pozostawieniu tusz do czasu akceptacji wyniku przez rolnika - zwykle zakłady rozbierają półtusze na drugi dzień od rana. Nawet jeżeli powstanie spór to i tak musi go rozstrzygnąć osoba posiadająca kwalifikacje i wiedzę. Na "wydaje mi się" - nikogo nie można posądzać.
Najlepiej - moim zdaniem odwoływać się do WIJHARS-u (Wojewódzki Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych).
5. Ja bym poprosił WIJHARS o zaświadczenie czy w zakładzie do którego oddajecie tuczniki wszystkie aparaty pracują na nowym równaniu regresji, bo po pierwsze różnica 2 i więcej punktów na mięsności pomiędzy różnymi zakładami to jest stanowczo za duża, a po drugie nowe równanie podwyższyło mięsność na tej samej śwince od 1,5 nawet do 2 i więcej procent. Najwięcej na nowym równaniu regresji skorzystały słabsze tuczniki. Nowe równanie obowiązuje od 12 grudnia 2011 roku - sprawdźcie wyniki przed tą datą i po niej, najlepiej jak by dotyczyły tej samej partii.
Zadzwoń pod wskazany nr to się dowiesz.pitek81 pisze:a kogo to oferta była ?rafall pisze:pitek81 zadzwoń pod 504 752 368 wczoraj oferta 5,4 netto - 2% termin 14 dni. Resztę szczegółów musisz dogadać indywidualnie.
W celu sprawdzenia wiarygodności firmy proszę o opinie Muchozolali podobno robiliście razem interesy.
-
prosiaczek
- Posty: 215
- Rejestracja: sobota 07 cze 2008, 17:06
Zasady ustalania cen w Austrii
Komitet Cenowy
W skład komitetu wchodzą członkowie (4 osoby), wybieranie przez władze poszczególnych związków na okres jednego roku:
- Związek zrzeszający ubojnie/rzeźnie
- Związek zrzeszający hodowców trzody chlewnej
- Związek zrzeszający producentów tuczników
- Związek zrzeszający producentów warchlaków.
Zasad pracy Komitetu Cenowego:
- Zebrania w każdy piątek
- Ustalanie ceny na okres jednego tygodnia
- Ustalanie cen na podstawie danych z rynku europejskiego (dane z Komisji Europejskiej ) oraz w oparciu o sytuację popytowo - podażową kraju, trendy światowe
- Cena jest obligatoryjna dla wszystkich podmiotów zrzeszonych, wchodzących w skład Związków biorących udział w posiedzeniach Komitetu
- Cena stanowi krajową cenę bazową, do której naliczana jest premia za mięsność. Jej wysokość określają umowy kontraktacyjne i jest ustalana wspólnie
- Statut Komitetu Cenowego przewiduje kary pieniężne (w drodze procesu sądowego) dla pomiotów, które nie przestrzegają ceny na dany okres
- Ceny ustalane są również na materiał hodowlany, np. na loszki
- W piątek każdy producent otrzymuje za pomocą SMS lub e-maila informacje o aktualnej cenie
- Ceny są przesyłane w celach informacyjnych do Izby Handlowej i do Komisji Europejskiej.
Komitet Cenowy
W skład komitetu wchodzą członkowie (4 osoby), wybieranie przez władze poszczególnych związków na okres jednego roku:
- Związek zrzeszający ubojnie/rzeźnie
- Związek zrzeszający hodowców trzody chlewnej
- Związek zrzeszający producentów tuczników
- Związek zrzeszający producentów warchlaków.
Zasad pracy Komitetu Cenowego:
- Zebrania w każdy piątek
- Ustalanie ceny na okres jednego tygodnia
- Ustalanie cen na podstawie danych z rynku europejskiego (dane z Komisji Europejskiej ) oraz w oparciu o sytuację popytowo - podażową kraju, trendy światowe
- Cena jest obligatoryjna dla wszystkich podmiotów zrzeszonych, wchodzących w skład Związków biorących udział w posiedzeniach Komitetu
- Cena stanowi krajową cenę bazową, do której naliczana jest premia za mięsność. Jej wysokość określają umowy kontraktacyjne i jest ustalana wspólnie
- Statut Komitetu Cenowego przewiduje kary pieniężne (w drodze procesu sądowego) dla pomiotów, które nie przestrzegają ceny na dany okres
- Ceny ustalane są również na materiał hodowlany, np. na loszki
- W piątek każdy producent otrzymuje za pomocą SMS lub e-maila informacje o aktualnej cenie
- Ceny są przesyłane w celach informacyjnych do Izby Handlowej i do Komisji Europejskiej.
- Muchozolali
- Posty: 3339
- Rejestracja: poniedziałek 28 maja 2007, 22:17
dobra sprzedaj dzis na żywą
gadka jest tak ze swinie musza byc w przedziale wagowym
i mis taką a taką
jesli nie to cię kroją
nie dadzą takiej ceny bo coś
dwa zakładamy że obu stroną takie rozliczenie wychodzi na dobra
zaklad płaci wiecej bo ma wieksze uzyski mis przy mnijszej ilosci
a wie ze jak bedzie dobrze płacił to bedzie miał coraz lepszy towar itp
nam sie opłaca bo produkujemy lepiej i efektywnie mniej za lepsze pieniadze
ale jak ktoś tego nie rozumie to juz inna bajka
gadka jest tak ze swinie musza byc w przedziale wagowym
i mis taką a taką
jesli nie to cię kroją
nie dadzą takiej ceny bo coś
dwa zakładamy że obu stroną takie rozliczenie wychodzi na dobra
zaklad płaci wiecej bo ma wieksze uzyski mis przy mnijszej ilosci
a wie ze jak bedzie dobrze płacił to bedzie miał coraz lepszy towar itp
nam sie opłaca bo produkujemy lepiej i efektywnie mniej za lepsze pieniadze
ale jak ktoś tego nie rozumie to juz inna bajka
-
prosiaczek
- Posty: 215
- Rejestracja: sobota 07 cze 2008, 17:06
Świnia to istota żywa, załadunek to dla niej stres - po taim stessie każda zrobi siku i kupę. Czy 1,5kg to duzo - zważ sie sam a potem się wypróżnij - policz ile straciłeś!
Mięsa przynajmniej teoretycznie nie ubywa, chociaż jakiś ubytek wody i na żywej świni jest - największy chyba w czasie transportu w gorące dni.
Czemu się dziwić, że w statystykach operuje się ceną za mięso? Cena wagi żywej inna będzie do tej w gospodarstwie a inna do tej która jest przyjmowana w zakładzie - jak jeszcze dodać stan okarmienia to dojdzie dodatkowo różna skrajnie wybojowość. Standard tuszy jest jednakowy - określony rozporządzeniem, a jak jakiś zakład np. waży z sadłem to wbc do rozliczenia z rolnikiem koryguje o ściśle określony procent.
Panowie - zamiast czczej gadaniny lepiej doprowadzić do takiego stanu jak w Austrii, Niemczech, Holandii itp. - powołać organizację ustalajacą ceny i zasady rozliczeń a rolnik niech zajmie się produkcją, kosztami zamiast mitrężyć czas na telefony i szukać kto więcej da. Z reguły kto więcej płaci jak inni to ma jakiego "kija" w zamian za tę marchewkę.
Mięsa przynajmniej teoretycznie nie ubywa, chociaż jakiś ubytek wody i na żywej świni jest - największy chyba w czasie transportu w gorące dni.
Czemu się dziwić, że w statystykach operuje się ceną za mięso? Cena wagi żywej inna będzie do tej w gospodarstwie a inna do tej która jest przyjmowana w zakładzie - jak jeszcze dodać stan okarmienia to dojdzie dodatkowo różna skrajnie wybojowość. Standard tuszy jest jednakowy - określony rozporządzeniem, a jak jakiś zakład np. waży z sadłem to wbc do rozliczenia z rolnikiem koryguje o ściśle określony procent.
Panowie - zamiast czczej gadaniny lepiej doprowadzić do takiego stanu jak w Austrii, Niemczech, Holandii itp. - powołać organizację ustalajacą ceny i zasady rozliczeń a rolnik niech zajmie się produkcją, kosztami zamiast mitrężyć czas na telefony i szukać kto więcej da. Z reguły kto więcej płaci jak inni to ma jakiego "kija" w zamian za tę marchewkę.
-
stan1069@o2.pl
- Posty: 5786
- Rejestracja: sobota 09 kwie 2011, 19:50
- Lokalizacja: Malopolska
-
robert0169
- Posty: 971
- Rejestracja: sobota 16 sty 2010, 21:21
- Lokalizacja: swiętokrzyskie
-
prosiaczek
- Posty: 215
- Rejestracja: sobota 07 cze 2008, 17:06
Stan - myslę, że nie jest w tej chwili ważne aby podać cenę na przyszły tydzień, ważne jest aby znaleźć instrument (sposób) na likwidację wolnej amerykanki. Wiadommym jest, że cena jaką przyjęłaby Komisja musi w jakiś sposób odzwierciedlać po pierwsze interesy rolników, po drugie zakładów ale też musi brać pod uwagę globalną sytuację i tredny na rynku. Cena rażąco odbiegająco od rynkowej a w przypadku Polski od np. niemieckiej będzie skutkowała wzrostem importu z tamtej części Europy, bez znaczenia czy to w postaci żywych świń czy to półtusz lub elementów. Ale może mieć też w krótkotrwałym okresie ten pozytywny wymiar, że wzrost popytu na żywieć w Niemczech spowoduje wzrost ceny w tamtym rejonie (normalne zachowanie rynkowe).
Ustalanie ceny przez Komisję moim zdaniem ma za zadanie uporządkowanie tego obszaru i zmusić obie strony rynku do konkurowania kosztami, jakością itp., a nie wykorzystywaniem jednych przez drugich. Sami widzicie jakie są rozbieżności w cennikach różnych firm a taki stan wprowadza tylko chaos, panikę, nerwy, ogólną niewiedzę o tendencji na rynku.
Myślę, że pierwszym zadaniem jakie powinno sobie postawić za priorytetowe powstałe Stowarzyszenie to doprowadzenie do powołania takiej Komisji. Wiem, że nie jest to takie łatwe. Tak myślę - może trzeba wystosować jakiś list intencyjny adresowany bynajmniej do Ministerstwa Rolnictwa, Polsus-a i Związku Polskie Mięso.
Jeżeli liderzy powołanego Stowarzyszenia będą konsekwentni - na pewno uda się im wiele zrealizować. Strona internetowa Staowarzyszenia musi być nagłośniona - wykorzystać wszystkie Izby, ODR-y a nawet sołtysów.
Powodzenia.
Ustalanie ceny przez Komisję moim zdaniem ma za zadanie uporządkowanie tego obszaru i zmusić obie strony rynku do konkurowania kosztami, jakością itp., a nie wykorzystywaniem jednych przez drugich. Sami widzicie jakie są rozbieżności w cennikach różnych firm a taki stan wprowadza tylko chaos, panikę, nerwy, ogólną niewiedzę o tendencji na rynku.
Myślę, że pierwszym zadaniem jakie powinno sobie postawić za priorytetowe powstałe Stowarzyszenie to doprowadzenie do powołania takiej Komisji. Wiem, że nie jest to takie łatwe. Tak myślę - może trzeba wystosować jakiś list intencyjny adresowany bynajmniej do Ministerstwa Rolnictwa, Polsus-a i Związku Polskie Mięso.
Jeżeli liderzy powołanego Stowarzyszenia będą konsekwentni - na pewno uda się im wiele zrealizować. Strona internetowa Staowarzyszenia musi być nagłośniona - wykorzystać wszystkie Izby, ODR-y a nawet sołtysów.
Powodzenia.
-
stan1069@o2.pl
- Posty: 5786
- Rejestracja: sobota 09 kwie 2011, 19:50
- Lokalizacja: Malopolska
Prosiaczek - ja to wiem i to rozumie i taką komisje uważam za jedyne wyjscie z tej wolnej amerykanki
ale jest jedno ale a nawet więcej
żeby zaspokoić wszyskich to komisja powstanie np. dzisiaj aa się rozleci jutro
załużmy że komisja ustali cene na dzisiaj 5 do 5,3 bo pewnie więcej nie ma mowy
co na to powiedzą ci co za warchlaka płacą ponad 300 ?????????
aż strach pomyśleć co powiedzą ci co dają za warchlaka ponad 300 i jescze mu gotowej paszy kupią ?????
a nie do pomyslenia jest to co powiedzą ci co warchlaka placą ponad 300 kupują gotową pasze i mają kredyt na chlewnie i maszyny
ja od siebie i pewnie większość która jeszcze coś myśli powiedziałbym tak ; jak po sasiedzku tucznik po tyle chodzi , nikt mnie nie oszuka , a mnie się opłaci to howam , zachód jak będzie wiedział ze do Polski się nie da wepchać ani jak jest tani ani jak jest drogo to trzeba się dostosować bo nie będziemy wiecznie dopłacać ZM powiedzą tak skoro mamy na miejscu dobry towar i jest go na tyle duzo to po co sprowadzać
i to powinno tak funkcjonować bo walka z ZM prowadzi do nikąd
mnie na dzień dzisiejszy licząc po cenach rynkowych zostanie na cukierki
podczas gdy ci w najgorszym wariancie dołożą 100 ale jak zboże spadnie to zarobie przez pierwsze 3 mc.a potem dołoże , a ci z najgorszego wariantu dopłacą najpierw 50 potem 100 a na końcu 150 i być tu mądry

załużmy że komisja ustali cene na dzisiaj 5 do 5,3 bo pewnie więcej nie ma mowy
co na to powiedzą ci co za warchlaka płacą ponad 300 ?????????
aż strach pomyśleć co powiedzą ci co dają za warchlaka ponad 300 i jescze mu gotowej paszy kupią ?????
a nie do pomyslenia jest to co powiedzą ci co warchlaka placą ponad 300 kupują gotową pasze i mają kredyt na chlewnie i maszyny
ja od siebie i pewnie większość która jeszcze coś myśli powiedziałbym tak ; jak po sasiedzku tucznik po tyle chodzi , nikt mnie nie oszuka , a mnie się opłaci to howam , zachód jak będzie wiedział ze do Polski się nie da wepchać ani jak jest tani ani jak jest drogo to trzeba się dostosować bo nie będziemy wiecznie dopłacać ZM powiedzą tak skoro mamy na miejscu dobry towar i jest go na tyle duzo to po co sprowadzać
i to powinno tak funkcjonować bo walka z ZM prowadzi do nikąd
mnie na dzień dzisiejszy licząc po cenach rynkowych zostanie na cukierki
Z całego serca, z całej duszy i z całego portfela pragnę tuczyć polskiego zdrowego prosiaka. Nie mogę się jednak nigdzie wbić w kolejkę, niby o mnie pamiętają ale jakoś nie dzwonią, żebym się szykował na transfer. I tak tuczę te zachodnie wynalazki. Raz przyjadą lepsze, raz gorsze. Szkoda, że podaż prosiaka polskiego jest niższa niż popyt.
-
stan1069@o2.pl
- Posty: 5786
- Rejestracja: sobota 09 kwie 2011, 19:50
- Lokalizacja: Malopolska
Peron Ty sobie uchowaj sam prosiaka , bo będziesz chodził bez gaciPeron pisze:Z całego serca, z całej duszy i z całego portfela pragnę tuczyć polskiego zdrowego prosiaka. Nie mogę się jednak nigdzie wbić w kolejkę, niby o mnie pamiętają ale jakoś nie dzwonią, żebym się szykował na transfer. I tak tuczę te zachodnie wynalazki. Raz przyjadą lepsze, raz gorsze. Szkoda, że podaż prosiaka polskiego jest niższa niż popyt.
Ciuchlady są i postrachustan1069@o2.pl pisze:Peron Ty sobie uchowaj sam prosiaka , bo będziesz chodził bez gaciPeron pisze:Z całego serca, z całej duszy i z całego portfela pragnę tuczyć polskiego zdrowego prosiaka. Nie mogę się jednak nigdzie wbić w kolejkę, niby o mnie pamiętają ale jakoś nie dzwonią, żebym się szykował na transfer. I tak tuczę te zachodnie wynalazki. Raz przyjadą lepsze, raz gorsze. Szkoda, że podaż prosiaka polskiego jest niższa niż popyt.![]()
nikt i już nigdy Wam dupy nie będzie podcierał , panimaju ????????????????????
![]()
![]()
Wszystko się zgadza swój prosiak tańszy jak odsadzasz po10-11 sztuk od maciory i sprzedasz 10 tuczników od maciory a to wymaga bardzo dobrego stada podstawowego, profilaktyki ,poświęceń itp a dziś producenci tuczników wolą prościej ,odpowiednio wyposażone porodówki ,odchowalnie ,sektory to są koszty.Ci co tuczą tylko jak mają łeb na karku i tanio tuczą przyzwoity materiał wyjdą na zero lub delikatnym plusie ,rynek wszystkich zweryfikuje!
są gospodarstwa które tuczą i na lochy nie przejdą najczęściej posiadajace dużo ziemi i budynki do wykożystania ja np nie mam dużej powirzchni i poza tym to co mam to słabe gleby dlatego postanowiłem produkować w cyklu zamknietym i jak narazie nadwyżkę warchlaka sprzedawać wolał bym wcale nie tuczyć tylko warchlaka robić ale w naszych polskich warunkach jest to obarczone dużym ryzykiem gdybym miał konkretnego odbiorcę który brał by odemnie wszystko bez wzgledu na sytuacje na rynku rzywca .... najgorsze jest to że mozna zostac z towarem a tucznik drożej czy taniej zawsze sie sprzeda










