FORUM
CENY TRZODY
-
mediastore
- Posty: 468
- Rejestracja: sobota 07 lis 2009, 12:46
- Lokalizacja: wielkopolska
ja liczę tylko na dopłaty - jak mi je zabierzesz to bedę smutny i w depresji a warchlaka za 500zł nie muszę kupować , jak mi zabierzesz dopłaty , dasz podatek dochodowy , katastralny , gruntowy i składke do zus - soje po 3000zł i warchlak po 600zł a cena tucznika 6zł to zostanie tylko sznur albo bunt i rewolucja i obstawiam to drugie w całej UE a może i USA tu i tu jest większy bajzel jak w chinach rosji i indiach razem wziętych .
Re: ceny
wet-zootechnik, Twój wpis trąci szyderstwem z polskiego rolnika. Nieładnie. Ludzie ciężko pracują, żeby utrzymać się na rynku i nie dać się oszukać przy zbycie produktów. Może nie pokończyli tyle szkół co Ty, ale to nie powód, żeby z nich szydzić.wet-zootechnik pisze:rolnik,ile ty masz ogonów na stanie
wydaje się,że najwyżej 50
patriotyzmem gospodarczym karmisz rodzinę?
A właśnie czzy nie uważacie że pod wpływem żywienia paszami z dodatkami ,trzeciej generacji mięso staje się mniej smaczne a wręcz jak go dobrze nie przyprawisz to go nie zjesz a wędliny z tymi dodatkami to smakują ochydnie dziwi mnie że ludzie w ogóle to badziewie kupująvicia1223 pisze:Rolnik99 utucz polskiego warchlaka i duńskiego na takiej samej paszy , porównaj sobie w smaku czym sie różni , niczym .
Wolę ostatki z komory ubić niz od jakiegos dziadka kupić kabana takiego co ma okazje wszystkie pory roku zasmakować i upał i spanie w chlewiku przy -20.
Re: ceny
Kolego ja mam 5o a sąsiad 500 i bardzo mu współczuję bo zysk to mamy jednakowy <dopłaty> tylko ja mogę z nich jeszcze jakieś inwestycje zrobić a jemu już nic nie zostajewet-zootechnik pisze:rolnik,ile ty masz ogonów na stanie
wydaje się,że najwyżej 50
patriotyzmem gospodarczym karmisz rodzinę?
-
stan1069@o2.pl
- Posty: 5786
- Rejestracja: sobota 09 kwie 2011, 19:50
- Lokalizacja: Malopolska
Re: ceny
Tu nie chodzi jaki Wy macie zyskF1 pisze:Kolego ja mam 5o a sąsiad 500 i bardzo mu współczuję bo zysk to mamy jednakowy <dopłaty> tylko ja mogę z nich jeszcze jakieś inwestycje zrobić a jemu już nic nie zostajewet-zootechnik pisze:rolnik,ile ty masz ogonów na stanie
wydaje się,że najwyżej 50
patriotyzmem gospodarczym karmisz rodzinę?
chodzi o to jaki zysk jest z Was
a rożnica 10 krotna
-
stan1069@o2.pl
- Posty: 5786
- Rejestracja: sobota 09 kwie 2011, 19:50
- Lokalizacja: Malopolska
Tego ostatniego z komory to bym psu nie dał żeby nie zdechł a nie dopiero żebym sobie go serwowałvicia1223 pisze:Rolnik99 utucz polskiego warchlaka i duńskiego na takiej samej paszy , porównaj sobie w smaku czym sie różni , niczym .
Wolę ostatki z komory ubić niz od jakiegos dziadka kupić kabana takiego co ma okazje wszystkie pory roku zasmakować i upał i spanie w chlewiku przy -20.
tego od dziadka jakbyś zabił to by sasiedzi wiedzieli że u Ciebie świniobicie i by na kiełbachę wpadli wieczorem , bo ich zapach kusił
a jak trącisz w łeb takiego ''nowoczesnego '' jeszcze trzymanego na 0,8 powierzchni i naprzemian doxy / amoxy to podczas świniobicia zapach porównywalny do wożenia szamba
- mytotoksyna1
- Posty: 6025
- Rejestracja: czwartek 15 paź 2009, 11:45
- wet-zootechnik
- Posty: 250
- Rejestracja: niedziela 10 paź 2010, 14:16
- Lokalizacja: cała Polska
Re: ceny
gofer:wet-zootechnik, Twój wpis trąci szyderstwem z polskiego rolnika. Nieładnie. Ludzie ciężko pracują, żeby utrzymać się na rynku i nie dać się oszukać przy zbycie produktów. Może nie pokończyli tyle szkół co Ty, ale to nie powód, żeby z nich szydzić.rolnik99 pisze:widac na zdjeciu ze ryj dunskiego prosiakawet-zootechnik pisze:w tym tygodniu 5,9 za żywą 2% potr. 20 ton ż.w. od jednego hodowcy
jeśli kogoś interesuje nast tydź-piszcie
a to nie trąci szyderstwem?większość rolnika99
mój wpis to odpowiedź na tego typu słowa,a nie od razu polski rolnik
Ostatnio zmieniony czwartek 23 sie 2012, 12:28 przez wet-zootechnik, łącznie zmieniany 1 raz.
- Muchozolali
- Posty: 3339
- Rejestracja: poniedziałek 28 maja 2007, 22:17
ale ty pierdolisz chyba betonmytotoksyna1 pisze:Stan !!!
Masz rację ,zdrowie się tylko w życiu liczy ,nic poza tym .
Świnie fermowe to badziewie.
ale świat zwariował i lubi TO JEŚĆ.
a ,że potem jeden z drugim choruje to już nikogo nie obchodzi..
szpitale onkologiczne już pękają w szwach!!
Pozdrawiam.
człowieku wole swoja fermową niz ze sklepu wiejskiego
Na moje swinie popyt indywidualny jest taki nienadożył bym
tylko jest jeden minus tego ze jesli sie ktos zatruje włosniem to ja odpowiadam i cuda niewidy
-
stan1069@o2.pl
- Posty: 5786
- Rejestracja: sobota 09 kwie 2011, 19:50
- Lokalizacja: Malopolska
- WOJCIECH1236
- Posty: 711
- Rejestracja: wtorek 25 mar 2008, 19:41
- Lokalizacja: Śląskie
-
stan1069@o2.pl
- Posty: 5786
- Rejestracja: sobota 09 kwie 2011, 19:50
- Lokalizacja: Malopolska
-
stan1069@o2.pl
- Posty: 5786
- Rejestracja: sobota 09 kwie 2011, 19:50
- Lokalizacja: Malopolska
Nie przyjmuje tego do wiadomości , ponieważ duńscy farmerzy są pozadlużani na potęge i skoro by się zadłużyli przez swoje zakłady to naprawdę musieli by być pierdo... ci , a chyba są tylko nałogowymi wyspecjalizowanymi w produkcji świń niewolnikami1963 pisze:stan przyjacielu zapomniales czy nie chcesz pamietac ze do tego co wyliczyles trzeba jeszcze dodac okolo 10 procent zysku z zakladu miesnego gdyz to zaklad rolnikow
- mytotoksyna1
- Posty: 6025
- Rejestracja: czwartek 15 paź 2009, 11:45
Nie kumam twojego wywodu (wypowiedzi)- sprowadź mnie na ziemię.Muchozolali pisze:ale ty pierdolisz chyba betonmytotoksyna1 pisze:Stan !!!
Masz rację ,zdrowie się tylko w życiu liczy ,nic poza tym .
Świnie fermowe to badziewie.
ale świat zwariował i lubi TO JEŚĆ.
a ,że potem jeden z drugim choruje to już nikogo nie obchodzi..
szpitale onkologiczne już pękają w szwach!!
Pozdrawiam.
człowieku wole swoja fermową niz ze sklepu wiejskiego
Na moje swinie popyt indywidualny jest taki nienadożył bym
tylko jest jeden minus tego ze jesli sie ktos zatruje włosniem to ja odpowiadam i cuda niewidy
Jeżeli Ci smakuje fermowe żarcie to życzę smacznego!
F ermowe -mam na myśli nie tylko trzodę ,ale drób itd.
Smacznego!!
nie wiem, jak nazwać moje świnie, czy to już fermowe? Prosięta z Holandii, pasza- swoje zboża plus dokupiony jęczmień i pszenica, koncentrat, plus śruta rzepakowa. Leki oczywiście na start dostawały, ale teraz już dawno jest ok. Na sztuki ludziom nie sprzedaje, bo po pierwsze nie chcą ode mnie kupować, bo 'fermowe', po drugie nikt nie chce dać ceny, jaką dostaje, po trzecie w papierach kłopot się robi. Ludzie wolą kupować takie wyciągane z szopy. Nie rejestrowane, bez nadzoru lekarza itp. Taki to jest towar luks. We wnętrznościach można dodatkowo sporo dodatkowego mięska znaleźć. Na dodatek niedaleko mnie jest ubojnia drobiu, wieczorami ci chodowcy wiozą na wózkach beczki stamtąd. Świnki mają smaczną kolację.
to tak na 75% fermowePeron pisze:nie wiem, jak nazwać moje świnie, czy to już fermowe? Prosięta z Holandii, pasza- swoje zboża plus dokupiony jęczmień i pszenica, koncentrat, plus śruta rzepakowa. Leki oczywiście na start dostawały, ale teraz już dawno jest ok. Na sztuki ludziom nie sprzedaje, bo po pierwsze nie chcą ode mnie kupować, bo 'fermowe', po drugie nikt nie chce dać ceny, jaką dostaje, po trzecie w papierach kłopot się robi. Ludzie wolą kupować takie wyciągane z szopy. Nie rejestrowane, bez nadzoru lekarza itp. Taki to jest towar luks. We wnętrznościach można dodatkowo sporo dodatkowego mięska znaleźć. Na dodatek niedaleko mnie jest ubojnia drobiu, wieczorami ci chodowcy wiozą na wózkach beczki stamtąd. Świnki mają smaczną kolację.
U mnie niefermowy drób jest w moim kurniku.
Jakośc mięsa nie wynika z tego czy świnia żyła na dużej fermie czy w małym chlewiku, to zalezy (głównie) od jej jadłospisu, dobrostanu, oraz stresu bezpośrednio przed ubojem, dlatego najlepsze mięso jest zawsze ze świni ubitej w gospodarstwie zaraz po wypedzeniu z kojca.
Nie licytujmy się czyje lepsze bo generalnie w Polsce produkujemy jedne z najlepszych (jeśli nie najlepsze) tuczniki w europie), kiedy nasi zachodni sasiedzi zastępują zboże w paszy różnymi pomyjami i tłuszczami technicznymi my tutaj tradycyjnie karmimy wysokiej jakości zbożem w jakości konsumpcyjnego.
Jakośc mięsa nie wynika z tego czy świnia żyła na dużej fermie czy w małym chlewiku, to zalezy (głównie) od jej jadłospisu, dobrostanu, oraz stresu bezpośrednio przed ubojem, dlatego najlepsze mięso jest zawsze ze świni ubitej w gospodarstwie zaraz po wypedzeniu z kojca.
Nie licytujmy się czyje lepsze bo generalnie w Polsce produkujemy jedne z najlepszych (jeśli nie najlepsze) tuczniki w europie), kiedy nasi zachodni sasiedzi zastępują zboże w paszy różnymi pomyjami i tłuszczami technicznymi my tutaj tradycyjnie karmimy wysokiej jakości zbożem w jakości konsumpcyjnego.
- mytotoksyna1
- Posty: 6025
- Rejestracja: czwartek 15 paź 2009, 11:45
VICIU-kochanie .vicia1223 pisze:mykotoksyna to gdzie kupujesz nie fermowy drób ?
Zatrzymujesz się po kurę , która przejedziesz na wsi ??
Jeżeli weterynarz przebywa u Ciebie w chlewiku co najmniej przez 8 słownie (osiem) godzin w ciągu doby ,to masz już prawdziwe fermowe tuczniczki!
Smacznego życzę !
Możę się mylę - to Cię przepraszam.
- mytotoksyna1
- Posty: 6025
- Rejestracja: czwartek 15 paź 2009, 11:45
- mytotoksyna1
- Posty: 6025
- Rejestracja: czwartek 15 paź 2009, 11:45
Też chylę głowę przed Tobą.baraki pisze:U mnie niefermowy drób jest w moim kurniku.
Jakośc mięsa nie wynika z tego czy świnia żyła na dużej fermie czy w małym chlewiku, to zalezy (głównie) od jej jadłospisu, dobrostanu, oraz stresu bezpośrednio przed ubojem, dlatego najlepsze mięso jest zawsze ze świni ubitej w gospodarstwie zaraz po wypedzeniu z kojca.
Nie licytujmy się czyje lepsze bo generalnie w Polsce produkujemy jedne z najlepszych (jeśli nie najlepsze) tuczniki w europie), kiedy nasi zachodni sasiedzi zastępują zboże w paszy różnymi pomyjami i tłuszczami technicznymi my tutaj tradycyjnie karmimy wysokiej jakości zbożem w jakości konsumpcyjnego.
Super , masz głowę na karku!
Pozdrawiam Mądrych ludzi na tym forum!!
lukas1982 pisze:Drób to największe dziadostwo. Hybrydzik rośnie 6 tyg z czego 4 jest na lekach.
Jak to można swoim dzieciakom kupować.
Swiniak mimo wszystko bezpieczniejszy a najlepszy królik i gołąbek.
królik owszem ale nie z marketu, kolega drobiarz od kilku lat hoduje też króliki na masową sklale i twierdzi ze antybiotyki daje non-stop bo bez tego upadki ma grubo ponad 20-30%, dodaje że koszta weterynaryjne sa ogromne i że ma mniej kłopotu wychować 150tyś kurczaka niż 10 tyś króla.
witam
ja pierd...e jak mi jeszcze ktoś napisze, że gołębie się pędzie też na lekach to odjadę! Bez kitu! Córka jest alergiczką i w dzieciństwie jadła bardzo dużo królika a teraz czytam, że tego futrzaka też się pędzi!?!? Nie dziwota, że wyszła z choroby dopiero gdy jedzonko dostała wprost z własnego kurnika, chlewika i ogródka.
pozdrawiam
ja pierd...e jak mi jeszcze ktoś napisze, że gołębie się pędzie też na lekach to odjadę! Bez kitu! Córka jest alergiczką i w dzieciństwie jadła bardzo dużo królika a teraz czytam, że tego futrzaka też się pędzi!?!? Nie dziwota, że wyszła z choroby dopiero gdy jedzonko dostała wprost z własnego kurnika, chlewika i ogródka.
pozdrawiam
Każda intensyfikacja produkcji pociąga za sobą zwiększanie udziału chemii .
Jak słusznie zauważył Baraki w Polsce mamy jedną z najzdrowszych żywności , ale tylko na polach i w budynkach , na pułkach większość towaru pochodzi z krajów silnie rozwiniętych . Produkujemy zdrową żywność , bo jesteśmy rozdrobnieni i stosunkowo zacofani i to jest naszą siłą .
Jak słusznie zauważył Baraki w Polsce mamy jedną z najzdrowszych żywności , ale tylko na polach i w budynkach , na pułkach większość towaru pochodzi z krajów silnie rozwiniętych . Produkujemy zdrową żywność , bo jesteśmy rozdrobnieni i stosunkowo zacofani i to jest naszą siłą .
- WOJCIECH1236
- Posty: 711
- Rejestracja: wtorek 25 mar 2008, 19:41
- Lokalizacja: Śląskie
-
turbogrocho49
- Posty: 2837
- Rejestracja: wtorek 03 lis 2009, 20:15
- Lokalizacja: lubelskie
- WOJCIECH1236
- Posty: 711
- Rejestracja: wtorek 25 mar 2008, 19:41
- Lokalizacja: Śląskie
-
stan1069@o2.pl
- Posty: 5786
- Rejestracja: sobota 09 kwie 2011, 19:50
- Lokalizacja: Malopolska










